Dzisiaj w nocy, tuż po godzinie 2:00 oficer dyżurny PSK przy KP PSP w Lęborku otrzymał zgłoszenie o pożarze kamienicy przy ul. Rodła 2 w Lęborku. Do dramatycznego pożaru doszło nieopodal Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Lęborku, dzięki temu strażacy byli na miejscu kilka chwil po zgłoszeniu.

Czarne kłęby dymu wydobywały się z poddasza, mieszkania na piętrze budynku mieszkalnego. Podczas rozpoznania ratownicy dostali informację o matce z dwójką dzieci, która znajdowała się w okolicach okna na samym dachu od strony podwórka. Zadymienie było tak silne, że uniemożliwiło im to ucieczkę. Jedno z dzieci dosłownie wisiało za oknem na dachu trzymane za ręce przez matkę. Strażacy mieli mało czasu na działanie, na domiar złego podnośnik pożarniczy, który przybył na miejsce nie mógł zostać użyty ze względu na całkowity brak dostępu do osób uwięzionych.&

Podjęto decyzję o użyciu drabin przystawnych, które również uniemożliwiały bezpośrednie dojścia do okna. Zadysponowano również dodatkowe siły i środki z OSP Nowa Wieś Lęborska (dwa zastępy) oraz OSP Lębork. W tym samym czasie pierwsza rota gaśnicza wykonała dostęp do mieszkania oraz zlokalizowała ognisko pożaru, które natychmiast ugaszono. Po krótkim czasie udało się w końcu dojść różnymi kombinacjami do dziecka znajdującego się na dachu budynku – bezpiecznie za pomocą drabin zostało ono ewakuowane i przekazane zespołowi pogotowia ratunkowego. Również ratownikom działającym wewnątrz udało się dostać do matki i drugiego dziecka znajdujących się na poddaszu i bezpiecznie sprowadzić na zewnątrz budynku. Wszyscy zostali przetransportowani do lęborskiego szpitala na obserwację.

Mieszkanie, w którym doszło do pożaru było dwupoziomowe (piętro oraz poddasze). W pokoju dziecięcym w oknie nie było klamki, dlatego matka wraz z dziećmi udała się do sąsiedniego pokoju, gdzie znajdowało się okno dachowe.

Prawdopodobną przeczyną pożaru było zwarcie telewizora w dużym pokoju. Strażakom dokładnie sprawdzili wszystkie pomieszczenia kamerą termowizyjną oraz przewietrzyli mieszkanie. Działania trwały około dwie godziny. Uczestniczyły w nich również lęborscy policjanci, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia.

o autorze

Redakcja