Dzisiaj w nocy, około godziny 3:33 oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku odebrał zgłoszenie o pożarze na terenie złomowiska w Lęborku (ul. Pionierów). Natychmiast na miejsce zostały wysłane zastępy z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Lęborku oraz Ochotniczej Straży Pożarnej , między innymi z Nowej Wsi Lęborskiej, Łebienia, Łebuni, a także Wojskowa Straż Pożarna w Lęborku.

[galeria=2,prawa]Akcja gaśnicza prowadzona była do godziny 9 rano. Eksplozje butli z gazami toksycznymi, silne, toksyczne zadymienie oraz wysoka temperatura skutecznie utrudniały prace strażakom.

Na składowisku było pełno łatwopalnych materiałów – płonęły tapicerki aut, resztki wyposażenia, pozostałości olejów, smarów, plastik. Paliły się też zgromadzone opony. Płomienie, dym widać było z odległości wielu kilometrów.

Po dotarciu na miejsce zdarzenia strażacy ocenili, że pali się hałda samochodów o wymiarach 20 na 20 metrów i wysokości 5 metrówmówi mł. bryg. Jerzy Nikitiuk z PSP w Lęborku. Natychmiast dysponowano wspracie dla Lęborskich strażaków – na miejce przybyło 11 samochodów ratowniczo – gaśniczych. Z pożarem zmagało się bez przerwy przez 7 godzin czterdziestu strażaków. Jeden z ratowników doznał lekkich obrażeń ciała – po opatrzeniu rany w Szpitalu mógł wrócić do prowadzenia działań gaśniczych.

W pierwszej kolejności staraliśmy się przygasić pożar i uniemożliwić mu rozprzestrzeniane się na pozostałe składowiska i pobliskie budynkimówi Nikitiuk. Nie wiadomo co jest przeczyną tego pożaru, właściciel oszacował straty na około 2 tys. zł, zaś wartość uratowanego dobytku to około 100 tysięcy złotych.

Będziemy prowadzić czynności sprawdzające, aby ustalić przyczynę pożaru. Nie wykluczamy, że sprawę skierujemy również do Państwowej Inspekcji Pracy w celu ustalenia czy nie doszło do naruszenia przepisów BHPmówi mł. asp. Daniel Pańczyszyn oficer prasowy KPP w Lęborku.

o autorze

Redakcja