Ogień zauważono w momencie, kiedy kierowca autobusu przejeżdżał przez skrzyżowanie ulic Próchnika i Zachodniej w Łodzi. Kierowca szybko wyprowadził pasażerów z płonącego pojazdu. Autobus spłonął doszczętnie.

Gdy wysiadłem z tramwaju zauważyłem, jak spod maski autobusu wydobywa się delikatny dym. Nie przypuszczałem, że spowoduje to tak potężny pożar – pisze na Alert24 Tomek.

Po chwili spod maski zaczął wydobywać się ogień. Kierowca po przejechaniu przez skrzyżowanie zatrzymał autobus, kazał wysiąść pasażerom, a sam chwycił za gaśnicę i próbował ugasić pożar. Niestety bezskutecznie. Płomienie szybko przeniosły się na dalszą część pojazdu – dodaje internauta.

Nie wiadomo jeszcze jak doszło do pożaru.

Sprawdzi to specjalna komisja wyznaczona przez MKP lub policja. Wtedy będzie wiadomo jaka była przyczyna pożaru – mówi dyżurny straży pożarnej w Łodzi .

Pożar wybuchł o godz. 12. Godzinę później strażacy ugasili płonący autobus.

Źrodło – alert24.pl

o autorze

Redakcja