Na początku marca spółka LOTOS Straż doposażona została w nowy podnośnik. Jest to najwyższy podnośnik strażacki w kraju i jeden z najwyższych w Unii Europejskiej.

Do zabudowy pojazdu wykorzystane zostało pięcioosiowe podwozie Scania P450, z trzema skrętnymi osiami. Dwie przednie nadają kierunek skrętu, a koła piątej wychylają się w przeciwnym kierunku, zacieśniając promień skrętu. Długość pojazdu to aż 16,5 metra.

Źródłem napędu jest 6-cylindrowy, rzędowy wysokoprężny silnik o pojemności 12,7 l i mocy 450 KM, generujący maksymalny moment obrotowy 2350 Nm.

Podnośnik to model F 81 HLA wyprodukowany przez firmę Bronto Skylift. Jego maksymalna wysokość to 81 metrów, a wysięg boczny boczy prawie 30 metrów. Odpowiednią sztywność konstrukcji zapewnia zespawanie jej elementów ze stali o wysokiej wytrzymałości techniką plazmową.

Maksymalny udźwig zamontowanego na końcu kosza to 500 kg.

W koszu zamontowane są kamery termowizyjna i obserwacyjna, których zadaniem jest pomoc operatorowi w zdalnym sterowaniu. Koszem można sterować również za pomocą znajdującego się w nim manipulatora. Podnośnik ma także własną linię powietrza oddechowego z odpowiednim osprzętem, z którego mogą korzystać ratownicy. Zasilające ją butle dla bezpieczeństwa umieszczono na podeście podnośnika –  mówi Piotr Pryczkowski, komendant LOTOS Straż.

Na wyposażeniu kosza znajduje się również działko wodno-pianowe o wydajności 3800 litrów na minutę i wciągarka o udźwigu 150 kg.

Prace nad podnośnikiem trwały czternaście miesięcy. Umożliwi on strażakom skuteczniejsze i bezpieczniejsze wykonywanie zadań, m. in. na instalacjach, które powstały w ramach Projektu EFRA.

Spółka LOTOS Straż jest jednostką ochrony p.poż świadczącą usługi na terenie Grupy LOTOS. Do jej zadań należy prowadzenie działań prewencyjnych, polegających na nadzorowaniu i kontroli operacyjnej zabezpieczenia Grupy LOTOS, organizowanie i prowadzenie działań ratowniczo-gaśniczych a w szczególności m. in.: gaszenie pożarów, ratownictwo chemiczne, ratownictwo ekologiczne oraz ratownictwo techniczne.

Foto. LOTOS

 

o autorze

Redakcja/Łukasz