Wczoraj tuż przed godziną 8:00 podniósł się alarm w Lubawie. Do kamienicy na ul. Świętej Barbary udało się aż siedem zastępów straży pożarnej (OSP Lubawa oraz JRG Iława).

Pracownicy firmy budowlanej podczas pracy zauważyli dym wydobywający się z kuchni. Mężczyzna, który smażył frytki zasnął tak mocno, że robotnicy nie mogli obudzić go pukaniem do drzwi.

Na zewnątrz od razu wyprowadzono 16 rodzin, które zamieszkują kamienicę. Strażacy na szczęście nie mieli zbyt dużo pracy, chociaż ogień w kuchni był dosyć spory. Kuchnia wówczas nadaje się już tylko do remontu. Kucharz został nieco poparzony, ale odmówił pomocy Zespołu Ratownictwa Medycznego. Do szpitala na obserwację zabrano 1,5 roczne dziecko.

Działania straży głównie polegały na oddymianiu i przeszukiwaniu pomieszczeń pod względem możliwości przebywania tam innych osób poszkodowanych nikogo jednak nie stwierdzono. W mieszkaniu, w którym doszło do pożaru przebywały dwie osoby dorosłe i jedno dziecko. – poinformował&mł.kpt.Krzysztof Rutkowski, oficer prasowy KP PSP Iława.&Dzięki temu, że na zewnątrz budynku prowadzone były prace remontowe pracownicy firmy budowlanej zawiadomili straż i obudzili śpiące osoby, które wydostały się z mieszkania przed przybyciem straży.(Dziecko w opiece matki pojechało karetka na obserwację do iławskiego szpitala, mężczyzna mimo drobnych oparzeń dłoni pozostał na miejscu). – dodaje Rutkowski.

Więcej:&www.powiat998.pl
Zdjęcia: Głos Lubawski

o autorze

Redakcja