Dokładnie osiem lat temu, 7 sierpnia 2010 roku strażacy Państwowej Straży Pożarnej wyjechali do Rosji gasić pożary lasów.

Z uwagi na oficjalną prośbę rosyjskiego rządu Jerzy Miller, ówczesny szef MSWiA podjął decyzję o utworzenia grupy ratowniczej ‘Rosja 2010’. W skład grupy weszły wydzielone siły i środki Państwowej Straży Pożarnej z województwa podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego, lubuskiego, opolskiego, śląskiego i kujawsko-pomorskiego. W sumie 159 strażaków, 45 samochodów i kontenery.

Polscy strażacy wyjechali do Rosji 7 sierpnia z Suwałk, po pokonaniu prawie 1400 kilometrów przez Litwę i Łotwę prowadzili działania gaśnicze na terenie obwodu riazańskiego, trzysta kilometrów na południe od Moskwy. Działania polegały głównie na dogaszaniu zarzewi, stałym monitoringu rozwoju pożaru, ciągłym patrolowaniu wyznaczonego odcinka, dozorze ugaszonych obszarów lasu, wymianie uszkodzonych odcinków w magistralach wodnych, bieżących naprawach sprzętu.

Tak samo jak w Szwecji nasi strażacy zostali bardzo ciepło przyjęci przez mieszkańców i miejscowe władze oraz docenieni za dobrą współpracę. Gubernator Riazania wysoko ocenił pracę strażaków z Polski, nasi ratownicy zostali uhonorowani medalami „ZA WSPÓŁDZIAŁANIE W IMIĘ SŁUŻBY RATOWNICZEJ”.

Do kraju wrócili 21 sierpnia.

Polska była jednym z siedmiu krajów, które skierowały swoich ratowników i strażaków do walki z pożarami lasów w Rosji. Swoje służby wysłały: Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Bułgaria, Kazachstan i Ukraina. Łącznie z żywiołem w Rosji zmaga się 525 ratowników i strażaków z zagranicy. W akcji udział brały również samoloty gaśnicze z Ukrainy, Włoch i Francji, a także po śmigłowce z Azerbejdżanu, Kazachstanu, Turcji i Białorusi.

Foto. KG PSP

o autorze

Redakcja/Łukasz