W czwartek około godziny 11:00 w Nidzicy na ul. Kościuszki wracający z sądu policjanci i ich więzień przeżyli chwilę grozy. Ich radiowóz VW T4 stanął nagle w płomieniach, na szczęście w porę wszyscy zdążyli uciec.&

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Dziadłowie wracali właśnie z nidzickiego sądu konwojowali oni do aresztu śledczego mieszkańca, który tego dnia stawał przed wymiarem sprawiedliwości.

Nagle jeden z funkcjonariuszy zauważył dym, który dostawał się do kabiny, a w następnej kolejności płomienie. Gdy auto zatrzymali płomień zajął już cały jego przód. Policjanci wypuścili znajdującego się w tylnej części radiowozu aresztanta i wezwali straż pożarną. Chłopaki ze straży bardzo szybko poradzili sobie z pożarem.&

Najprawdopodobniej wywołało go zwarcie instalacji elektrycznej samochodu – wyjaśnia Izabela Demska z Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy.

Foto: Andrzej Mikołajczyk

o autorze

Redakcja