22 ratowników z Gdańska wraz z trzema psami i specjalistycznym sprzętem brało udział w działaniach ratunkowych po trzęsieniu ziemi w Nepalu 2015 roku.

26 kwietnia wraz z ratownikami z całej Polski gdańscy strażacy polecieli do Katmandu, stolicy Nepalu. W sumie 88 strażaków weszło w skład grupy HUSAR (ang. Heavy Urban Search and Rescue) mającej za zadanie nieść pomoc osobom dotkniętym kataklizmem, który nawiedził Nepal.

Wraz z nimi podróżują trzy psy wyspecjalizowane w poszukiwaniu osób pod zwałami gruzu. Ponadto strażacy zabrali ze sobą sprzęt: kamery wziernikowe i termowizyjne, geofony i sprzęt pneumatyczny – mówi Tadeusz Konkol, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.

Bilans ofiar trzęsienia ziemi przekroczył 10 000 osób. Główny wstrząs o sile 7,9 w skali Richtera nastąpił 25 kwietnia przed południem czasu lokalnego. Jego epicentrum znajdowało się w dystrykcie Lamjung, 77 km od stolicy Nepalu i 75 kilometrów od Pokhary. Hipocentrum znajdowało się na głębokości 18 kilometrów. Już pół godziny po pierwszym wstrząsie odnotowano kolejne o sile 6,6 stopnia. Łącznie odnotowano 18 wstrząsów wtórnych o sile powyżej 4 stopni w skali Richtera.

Zaledwie dzień po trzęsieniu ziemi do Nepalu zaczęła napływać pomoc z zagranicy. Wylądowały pierwsze indyjskie samoloty wojskowe z 43 tonami żywności, sprzętu oraz prawie 200-osobową grupą ratowników. Pomoc wysłały do Nepalu między innymi Chiny, Niemcy, Francja, Pakistan i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Mieszkańcy Nepalu potrzebują teraz m.in. żywności, wody, namiotów czy artykułów medycznych. Pomoc materialną można wysłać za darmo korzystając z usług linii lotniczych, które zadeklarowały się aby dostarczyć ją na swój koszt.

o autorze

Damian