Ewakuacja poszkodowanych stanowi odwieczny problem dla służb ratowniczych. Jest wiele metod i sposobów jej przeprowadzenia. Nie zależnie od zastosowania wybranego sposobu najważniejszą zasadą podczas ewakuacji pacjenta jest zadbanie o jego zdrowie i życie. W przypadku poszkodowanych bez urazu do ewakuacji ratowniczej wykorzystuje się nosze płachtowe.

Ewakuacja poszkodowanego ze strefy niebezpiecznej stanowi jedno z głównych zadań stawianych przed strażakami ratownikami. Jej celem jest wyniesienie lub wyprowadzenie poza strefę zagrożoną ludzi, zwierząt lub mienia.

W procedurach strażackich wyróżniamy bezprzyrządowe i przyrządowe sposoby przemieszczania ludzi z zagrożonej strefy. Ewakuację bezprzyrządową wykonujemy za pomocą chwytów w pojedynkę lub przy pomocy drugiego ratownika. Niestety, tego typu ewakuacja ogranicza nam możliwość oceny poszkodowanego, jego czynności życiowych, a także może pogłębić uraz.

Dlatego też ewakuację przez chwyt ratowniczy stosujemy tylko w sytuacjach wyższej konieczności, gdy zachodzi bezwzględna konieczność szybkiej ewakuacji pacjenta ze strefy, która jest dla niego zagrożeniem, gdy nie mamy bezpośrednio dostępu do sprzętu ratowniczego, bądź istnieje duże zagrożenie dla samego poszkodowanego, które wymaga natychmiastowego podjęcia działań ratujących jego życie.

Z kolei do metod przyrządowych stosowanych przez strażaków ratowników zaliczamy ewakuację poszkodowanego przy użyciu deski ortopedycznej, noszy podbierakowych, materaca próżniowego oraz kamizelki KED. Zastosowanie wymienionego sprzętu zostało już wcześniej przedstawione na łamach niniejszego cyklu.

Najnowsze Zasady Organizacji Ratownictwa Medycznego w Krajowym Systemie Ratowniczo – Gaśniczym[1] określają, aby na wyposażeniu każdej jednostki straży pożarnej znalazły się przynajmniej jedne miękkie nosze płachtowe. Z uwagi na fakt, że panuje wśród strażaków ratowników opinia o ich małej przydatności, co świadczy o braku dostatecznej wiedzy na ich temat w środowisku pożarniczym, w niniejszym artykule przybliżę szerokie możliwości zastosowania tego sprzętu.

1_nosze

Budowa i zalety użytkowe

Nosze płachtowe, zwane też często zamiennie płachtą ratowniczą, służą do bezpiecznej ewakuacji pacjentów nieurazowych. Za pacjenta bez urazu można uznać jedynie takiego, u którego wywiad, relacje świadków i badanie kliniczne wykluczają możliwość urazu.

Nosze takie z powodzeniem stosowane są w karetkach pogotowia, szpitalach polowych (do przenoszenia rannych i pacjentów), a także w działaniach ogólnych. Są też polecane innym służbom ratowniczym do ewakuacji i transportu poszkodowanych, przed przekazaniem ich zespołowi ratownictwa medycznego celem ich dalszej opieki medycznej.

Nosze te idealnie sprawdzą się podczas ewakuacji osób z obszarów zamkniętych lub trudno dostępnych miejsc, gdzie nie ma możliwości zastosowania deski ortopedycznej. Wykonane są najczęściej z materiału winylowego lub PCV, który często dodatkowo wzmocniony jest włóknami.

Są lekkie i wygodne w użytkowaniu. W zależności od producenta posiadają od 8 – 12 uchwytów służących do przenoszenia. Przechowuje się je jako złożone w „kostkę”, co uławia ich magazynowanie, a w razie potrzeby ich użycia można je szybko i łatwo rozłożyć.

W sprzedaży występuje kilka modeli noszy płachtowych, które różnią się od siebie materiałem wykonania, budową, kolorem oraz rączkami lub drążkami transportowy.

Ze wszystkich dostępnych modeli szczególnie chcę polecić strażakom nosze płachtowe typu MANTA.[2] Solidność i trwałość ich wykonania z pewnością zaskoczy nie jednego ratownika. Ten model płachty ratowniczej został zaprojektowany i wykonany z przeznaczeniem do szczególnie trudnych zadań, a w straży pożarnej takich nie brakuje.

Płachta MANTA posiada 8 uchwytów do przenoszenia rozmieszczonych na jej obwodzie. Różni się od popularnych modeli tym, że posiada wzmocnioną konstrukcję, o wysokich parametrach wytrzymałościowych na rozciąganie i rozrywanie. Za pomocą rączek transportowych można ją ciągnąć po ziemi wraz z poszkodowanym bez obawy o jej mechaniczne uszkodzenie.

14_nosze

Przystosowana jest też do transportu pacjenta ułożonego na desce ortopedycznej. Płachta posiada dwie zakładki, które zapobiegają wysunięciu się deski z poszkodowanym w czasie transportu na wzniesieniach np. po schodach. Można ją też wykorzystać w ratownictwie wodnym. Pod zakładkami znajdują się otwory dla odprowadzenia wody. Z jej pomocą można wyciągnąć z wody osoby podtopione i szybko ewakuować je na brzeg celem dalszych czynności ratowniczych.

Jej atutem użytkowym jest też to, że nie wchłania substancji ropopochodnych, krwi, płynów i brudu, doskonale nadaje się do mycia i dezynfekcji. Dostępna jest w kilku kolorach: pomarańczowym, bordowym i zielonym. Na uwagę zasługuje fakt, że płachta typu MANTA wytrzymuje maksymalne obciążenie 363 kg przy wykorzystaniu wszystkich uchwytów. Dla porównania, tradycyjne nosze miękkie mogą unieść osobę o wadze do 150 kg.

Dzięki aż tak wysokiej nośności płachta pozwala na transport pacjentów, których nie sposób przenieść na innym urządzeniu transportowym, gdyż takiego obciążenia nie wytrzyma żadna deska ortopedyczna. To co ważne dla strażaków, nosze te są ognioodporne, dlatego też chętnie zaopatrują się w nie jednostki straży pożarnej na całym świecie.

Wskazówki praktyczne

Przenosząc pacjenta na płachcie ratowniczej należy zwracać uwagę na zapewnienie u niego drożności dróg oddechowych oraz stosowanie pozycji fizjologicznych, zabezpieczających przed urazami. Wydobywanie poszkodowanych z miejsc trudno dostępnych wymaga często dużej inwencji ratowników.

Ewakuacja i transport przy użyciu noszy płachtowych typu MANTA wygląda następująco:

W przypadku jednego ratownika kładąc poszkodowanego na płachcie należy umieścić jego nogi i głowę w kieszeniach na końcach płachty, co zabezpieczy go przed ewentualnym wysunięciem się. Następnie, ratownik chwyta płachtę za dwa górne uchwyty i transportuje ją ciągnąc po podłożu.

W sytuacji dwóch ratowników procedura jest podobna, z tą różnicą, że ratownicy używają uchwytów mieszczących się najbliżej głowy oraz przy nogach. Środkowe uchwyty leżące po przeciwnych stronach można ze sobą powiązać, co dodatkowo zabezpieczy pacjenta przed wypadnięciem.

Chwyt ratowników musi być pewny. Każdy z ratowników trzyma dwa przeciwne sobie uchwyty, aby mieć jedną wolną rękę. Jest to duży atut tej metody przemieszczania, gdyż wolna ręka może ratownikom być pomocna podczas schodzenia po schodach (złapanie się za poręcze) lub umożliwi sprawne otwieranie drzwi i/lub przesuwanie przeszkód, które mogą pojawić się ratownikom na drodze.

Poszkodowany może też być transportowany na desce ortopedycznej, którą kładziemy na nosze płachtowe. Deska z pewnością zwiększy komfort poszkodowanego w czasie przemieszczania. W przypadku tej metody końce deski należy wsunąć w obie kieszenie płachty. Zwiększy to stabilność deski na płachcie w czasie ewakuacji, szczególnie na zróżnicowanym terenie (deska nie wysunie się niespodziewanie z płachty).

Większość oferowanych na rynku noszy płachtowych nie posiada wyżej wymienionych kieszeni, co uważam za bardzo dużą ich wadę. W razie potrzeby jako rączki transportowe mogą posłużyć nam drążki bosaka strażackiego, które należy przełożyć poprzez poszczególne rączki noszy.

Płachtę ratowniczą możemy też wykorzystać jako krzesełko. W takim przypadku należy złożyć płachtę na pół w poprzek w ten sposób, aby uchwyty leżące na przeciwległych stronach pokryły się ze sobą. Takie ułożenie płachty umożliwia przeniesienie każdego przytomnego poszkodowanego w pozycji siedzącej.

53bd0d0e-5e4c-49b7-9b53-7fdf4f605edd

Konstrukcja płachty MANTA uwzględnia większość sytuacji z którymi mogą się spotkać strażacy ratownicy podczas ewakuacji lub transportu. Przypominam, że płachty ratowniczej nie używamy w przypadku pacjentów urazowych, gdyż nie mamy możliwości prawidłowej i skutecznej jego stabilizacji. Do przemieszczania pacjentów urazowych nadają się wyłącznie nosze ortopedyczne lub materac próżniowy.

Obsługujący płachtę trzymają ją podchwytem, podnosząc obciążone nosze przy zachowaniu prawidłowej techniki podnoszenia ciężaru. Chociaż bezpieczne przemieszczanie na płachcie ratowniczej wymaga optymalnie współpracy przynajmniej czterech ratowników, to jednak można tę czynność wykonać w mniejszym składzie.

Zanim ratownicy przystąpią do działania z użyciem noszy typu MANTA powinni zgłębić odpowiednią wiedzę na temat postępowania z nią podczas ewakuacji. Ratownicy powinni posiąść wiedzę praktyczną z zakresu procedur ewakuacji i transportu ratowniczego poszkodowanych oraz pełną znajomość jej obsługi zgodną z wytycznymi producenta. Nie przeszkolona obsługa może spowodować urazy pacjenta oraz własne.

W trakcie ewakuacji ciężkiego pacjenta, należy skorzystać z pomocy osób trzecich lub zaangażować dodatkowych ratowników. Przypominam, że obsługujący powinni dźwigać tylko ciężar do granicy swoich możliwości. Istotne jest też, by przed akcją w zespołach, w których się bierze udział w akcjach, ćwiczyć różne warianty i wybrać tę metodę wykorzystania noszy płachtowych, którą będzie się standardowo stosować, uwzględniając możliwości członków zespołu. Porozumienie wśród członków zespołu jest w działaniach ratowniczych niezbędne, gdyż podnosi bezpieczeństwo zarówno poszkodowanych, jak i ratowników.

Mam nadzieję, że zaprezentowane przeze mnie praktyczne atuty noszy płachtowych przekonają niezdecydowanych, że należy wyposażyć każdą jednostkę straży pożarnej w ten sprzęt. Zwłaszcza, że przypadków, kiedy zespół ratownictwa medycznego prosi o pomoc w ewakuacji i transporcie osoby skrajnie otyłej jest w ostatnich latach coraz więcej.

W niektórych przypadkach wyniesienie osoby skrajnie otyłej, np. ewakuacja poszkodowanego, wymaga poszerzenia otworów drzwiowych, okiennych itp. W takich sytuacjach pogotowie nie posiada odpowiedniego sprzętu i do pomocy dysponowani są strażacy.

Jestem przekonany, że wdrożenie do naszych działań płachty ratowniczej da strażakom nowe możliwości szybkiej i skutecznej ewakuacji osób ze stref zagrożenia. Płachta ratownicza w rękach dobrego ratownika może być pomocnym narzędziem w wielu sytuacjach.

[1]Patrz. Zasady organizacji ratownictwa medycznego w Krajowym Systemie Ratowniczo – Gaśniczym. Warszawa. Lipiec 2013. Załącznik nr 1.

o autorze

komendant74