Kamera termowizyjna, detektor prądu i najnowsze urządzenia do ratowania życia ludzkiego. Tym od czwartku dysponują niemodlińscy strażacy. Blisko półtora miliona złotych kosztował nowy samochód ratowniczo – gaśniczy scania wraz z wyposażeniem, jaki otrzymali niemodlińscy strażacy. Najnowszej generacji samochód zakupiono ze środków starostwa opolskiego i budżetu państwa. Jest to czwarty taki pojazd w województwie.

Samochód ratowniczo – gaśniczy na podwoziu scanii dysponuje silnikiem o mocy 380 KM z napędem na cztery koła. Ma również zbiornik o pojemności 5 tysięcy litrów, 500 litrów środka pianotwórczego oraz autopompę o wydajności 3600 l/min. Na wyposażeniu jest dwuprzęsłowa (10 m) drabina aluminiowa, kamera termowizyjna do poszukiwania ludzi w pomieszczeniach zadymionych, detektor prądu do sprawdzania, czy w pomieszczeniach zostało wyłączone napięcie elektryczne oraz urządzenie do nadzoru czasu pracy strażaków w aparatach tlenowych.

W pojeździe jest również ciężki zestaw ratowniczy Lukas tak bardzo potrzebny podczas wypadków drogowych jak nożyce do cięcia stali o sile cięcia 108 ton, rozpieracze o max sile rozpierania 26 ton, platforma ratownicza, zestaw podpór stabilizacyjnych i pompa hydrauliczna do pracy z dwoma urządzeniami jednocześnie.

Jest to pierwszy samochód zakupiony przez naszą komendę w tym roku – mówi Jerzy Stępień, komendant wojewódzki PSP w Opolu. W tym roku mamy zakupić jeszcze osiem. Nie takich jak ten, ale podobnych. Jeszcze do tego podnośnik i samochody operacyjne – mówi.

Dowódca JRG Nr 3 w Niemodlinie Krzysztof Kuniec cieszy się, że scania zastąpi wysłużonego, 12 letniego jelcza. Stary samochód zostanie przekazany jednej z jednostek OSP w powiecie opolskim.

Na życiu i bezpieczeństwie strażaków nie można oszczędzać – mówił starosta opolski Henryk Lakwa.

Tekst,foto: JOTPE(24opole.pl)

o autorze

Redakcja