Chciałbym zaapelować do wszystkich kierowców – „NOGA Z GAZU”! W czwartek o godzinie 13.16 jadący w stronę Mrągowa Crysler PTCruser podczas wyprzedzania kolumny samochodów jadących i tak ze zbyt wysoką prędkością około 70 km/h) wpadł w poślizg po zbyt gwałtownym manewrze powrotu na właściwy pas.

Siła odśrodkowa zepchnęła go do krawędzi jezdni, gdzie natknął się na krawężnik wskutek czego wyleciał w powietrze jak „piłeczka” i przekoziołkował w powietrzu dwa razy poczym wpadł do rowu obrócony o 180 stopni.
Piszę o tym, bo jako kierownik robót drogowych powyższego odcinka robiłem w tym czasie zdjęcia uszkodzonych barier drogowych przez inny wypadek. 30 sekund dzieliło mnie od śmierci.

Chwilę przed wypadkiem stałem na środku jezdni w miejscu gdzie ten niedoszły zabójca próbował się „schować”. Po powrocie do domu płakałem bawiąc się z moją dwójką dzieci. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie ten ostatni dzień.
Tragedia mogła być dużo większa, gdyż w miejscu gdzie koziołkował samochód jeszcze dzień wcześniej prowadzono roboty umocnienia dna rowu. Od rana padał deszcz i skierowałem brygadę do innych robót.

[galeria=7,lewa]Proszę wszystkich o wielką ostrożność na przebudowywanych odcinkach dróg i nie chodzi tu tylko o DK16. Nawet jeśli drogowcy oddadzą jakiś odcinek drogi to proszę o stosowanie się do znaków nawet jeśli wydaje się że można jechać szybciej – zawsze można zabić niewinnego ojca/matkę pracującego przy umocnieniu dna rowu.

Zdjęcie miniaturowe obok wstepu pokazuje zdjęcie z wydarzenia tego artykuł.
Kilka zdjęć jakie dodaje, to czyste przykłady co może się zdarzyć.

Źródło : GazetaOlsztyńska.pl

o autorze

Redakcja