Dzisiaj strażacy ochotnicy z Teresina otrzymali zgłoszenie z Powiatowego Stanowiska Kierowania w Sochaczewie o kocie, który „utknął” na drzewie. Na miejsce udali się oni wysięgnikiem koszowym. Podczas rozpoznania na miejscu strażacy nie mogli dostrzec kota w koronie drzew – jedynie słyszeli zwierzę wśród bujnej korony.

Ratownicy podjęli próbę rozstawienia podnośnika koszowego na podwórku właściciela, niestety wąska brama sprawiła, że trzeba było szukać innego miejsca. Dowódca wraz z operatorem podjęli decyzję, że podnośnik należy sprawić na pobliskiej łące, dopiero wtedy można było rozpocząć lokalizację wystraszonego kotka na koronie drzew. Mimo wszelkich starań ratownik w koszu nie był w stanie dosięgnąć kurczowo trzymającego się na gałęzi kota – podjęto więc decyzję o przestawieniu podnośnika, jednak i to nie przyniosło skutku.

Strażacy zdecydopwali się zdemontować siatkę między słupkami płotu, aby jak najbliżej rozstawić podnośnik i sięgnąć do przerażonego kota. Przyniosło to upragniony sukces i po chwili kot znalazł się w rękach strażaka, a następnie w ręce dziecka, które najbardziej przeżywało rozstanie ze swoim pupilem.

Opracowanie: Krukowski Adam

o autorze

Redakcja