11 kwietnia podczas wizyty Pawła Kukiza w radomskiej fabryce broni „Łucznik” lider ugrupowania Kukiz ’15 stwierdził, że dostęp do broni powinien być nagrodą. Dodał też, że według niego jednostki obrony terytorialnej można budować na bazie Ochotniczych Straży Pożarnych.

Podczas wizyty w Radomiu Paweł Kukiz bardzo chwalił tamtejszą fabrykę broni, mówiąc, że ma ona ogromny potencjał. Dodał też, że nie ma sensu wydawać ogromnych ilości pieniędzy na zakup broni z innych państw, bo dzięki „Łucznikowi” jesteśmy samowystarczalni.

Lider Kukiz ’15 zapytany o rolę i kształt obrony terytorialnej odpowiedział, że razem ze swoim sztabem mają kilka propozycji, w tym na przykład wykorzystanie Ochotniczych Straży Pożarnych i na ich podstawie budowanie wspomnianych jednostek obrony terytorialnej.

Dzięki temu zostałby zwiększony dostęp do broni i wielu ludzi – w tym młodzieży – mogłoby szkolić się w jej obsłudze. Według Posła Roberta Mordaka obrona terytorialna byłaby wówczas sprawniejsza i – co więcej – można byłoby pójść tropem innych państw i pozwolić uczestnikom szkoleń na przechowywanie broni we własnych domach. Ma być to „pewny rodzaj nagrody za współuczestnictwo w obronie kraju”.

Pozostaje zadać sobie pytanie, czy widząc topniejące w oczach szeregi Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce miarodajnym jest narzucanie na druhów dodatkowych zadań lub obowiązków? Obecnie ochotnicy w wielu aspektach prawnych traktowani są na równi ze Strażakami Państwowej Straży Pożarnej. Nie można zapomnieć, że jednostki ochotnicze są stowarzyszeniami i ich członkowie z własnej woli bezinteresownie niosą pomoc.

o autorze

Redakcja/K