Już ponad tysiąc interwencji zanotowała straż pożarna. Pół tysiąca z nich, to pożary. Jednak to dane tylko z soboty. Strażacy przypominają, by dbać o bezpieczeństwo instalacji gazowych oraz o dokonywaniu przeglądów kominowych i wentylacyjnych. Od piątku w wyniku zatrucia tlenkiem węgla zginęło sześć osób.

Jak poinformował st.bryg. Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP, co drugi pożr wybuchł w domach i mieszkaniach. Skutkiem tego była śmierć czterech osób, natomiast rannych zostało trzynaście uczestników tego typu zdarzeń. Zdecydowana większość sytuacji spowodowana została złym użytkowaniem urządzeń grzewczych i pozostawianie urządzeń elektrycznych bez nadzoru. W Nowy Rok strażacy gasili 1022 pożary, co czwarty w prywatnym domu i mieszkaniu.

Sezon grzewczy charakteryzuje się również wzrostem interwencji spowodowanych pojawieniem się tlenku węgla. W sobotę strażacy wyjeżdżali do tego typu zdarzeń 32 razy, natomiast 23 osoby zostały poszkodowane i trzy zginęły. Od września w tym sezonie łącznie w Polsce odnotowano 1473, w których 710 osób zostało poszkodowanych, a 19 zginęło.

Straż pożarna silnie apeluje, by zadbać o własne bezpieczeństwo i dokonywać okresowych przeglądów instalacji gazowych, przewodów kominowych i wentylacyjnych. Jak zaznaczają strażacy, ważne jest również wietrzenie mieszkań.

Senność oraz ból głowy to często pierwsze symptomy zatrucia tlenkiem węgla. Warto pamietać, iż tlenek węgla jest gazem bezbarwnym i bezwonnym. Nie ma więc możliwości wykrycia go zmysłem wzroku czy węchu. Jak przyznał st.bryg. Paweł Frątczak, świadomość społeczna w związku z ryzykiem zatrucia rośnie, a strażacy coraz częściej są wzywani, kiedy włączy się zainstalowana w mieszkanku elektroniczna czujka wykrywająca tlenek węgla.

o autorze

Sylwia Sitnik