We wtorek 22.09.2015 w Olsztynie odbył się protest funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej, wspierali ich również pracownicy innych służb mundurowych. Pod warmińsko-mazurskim Urzędem Wojewódzkim zgromadziło się kilkuset uczestników manifestacji. Było dużo hałasu, który wzbudził ogromne zainteresowanie przechodniów.

Organizatorem wtorkowej pikiety w Olsztynie był Wojewódzki Komitet Protestacyjny Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Chodzi między innymi o dodatkowe pieniądze dla komend powiatowych, rekompensaty za nadgodziny czy waloryzację pensji. Protest strażaków wynika z braku efektów po rozmowie z minister spraw wewnętrznych Teresą Piotrowską. Strażakom chodziło o to, by zabezpieczyć środki na ten rok dla komend powiatowych, by mogły one normalnie funkcjonować. W tym roku komendom powiatowym zabraknie prawdopodobnie od 30 do 40 mln zł. Przedstawiciele związku dodali, że remonty komend czy wozów strażackich są finansowane z kieszeni strażaków lub funduszu płac.

W pikiecie udział brali również policjanci, celnicy, strażacy, funkcjonariusze straży granicznej i inspekcji transportu drogowego.

– Dopóki mamy do czynienia z projektem budżetu, a nie ustawą budżetową przyjętą przez parlament, to wszystko jest możliwe. Myślę, że rząd nie rozdysponował do końca rezerwy budżetowej, którą do końca roku zaplanował, liczymy na to, że zobowiązania dane nam przez premiera Donalda Tuska w 2012 r. na rozpoczęcie kadencji parlamentu zostaną wypełnione – mówił przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów na Warmii i Mazurach Sławomir Koniuszy.

Na ręce wojewody warmińsko-mazurskiego złożono petycję z postulatami do premier Ewy Kopacz. Służby mundurowe podkreśliły,że czekają na program modernizacji oraz propozycję motywacyjnego wyliczenia płac. Strażacy skarżą się również na obowiązujący system emerytalny i niesprawiedliwy podział dodatków w służbach mundurowych.

o autorze

Sylwia Sitnik