Opolscy strażacy, jako jedyni w Polsce mogą korzystać z komory dymowej, która kosztowała 1,5 miliona złotych. W żadnej innej części naszego kraju nie znajdziemy tak nowoczesnego sprzętu.

Komora dymowa przeznaczona jest do prowadzenia ćwiczeń z udziałem strażaków z PSP, jak również OSP. Takie ćwiczenia mają na celu sprawdzenie odporności oraz doskonalenie umiejętności potrzebnych podczas pracy przy dużym obciążeniu psychofizycznym np. zmęczenie czy brak widoczności. Stwarza ona warunki istniejące podczas pożarów. W czasie testów i ćwiczeń doskonalących sprawdza się orientację, zdolność do przemieszczania w warunkach zadymienia i ograniczonej przestrzeni ratownika.

Wybudowanie i wyposażenie komory kosztowało 1,5 mln zł. Część pieniędzy przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, resztę komenda główna. Zabrakło natomiast pieniędzy na tzw. komorę rozgorzeniową. – To miejsce, w którym strażak ma kontakt z prawdziwym ogniem. W zależności od rozmiarów pomieszczenia taka komora kosztuje od 250 do nawet 500 tys. zł – informuje Adam Janiuk, rzecznik opolskiego komendanta wojewódzkiego straży pożarnej.&

Mimo, iż komory dymowe znajdują się w wielu miejscach w Polsce, to tą z Opola śmiało można nazwać „perełką”. Jest bowem jedną z najdłuższych oraz najnowocześniejsza w całej Polsce. Tor przeszkód został podzielony na dwie strefy:&mocne zadymienie oraz wysoka temperatura generowana przez promiennik. We wnętrzu jest ciemno, temperatura dochodzić może nawet do 90 stopni Celsjusza, słychać trzaski, krzyki oraz włączane są&dwu kolorowe migające światła. Regulowana jest również gęstość dymu oraz światło.

Środki na budowę komory zostały pozyskane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, Komendy Głównej PSP oraz firm ubezpieczeniowych.

Z nowej komory strażacy z całego województwa będą mogli korzystać od 7 lutego.&Przed samym torem przeszkód każdy ćwiczący przechodzi dodatkowo cztery ćwiczenia: drabina, młot, rowerek oraz bieżnia.&Zgodnie z przepisami strażacy zawodowi przynajmniej raz na dwa lata muszą przejść w niej ćwiczenia, a strażacy ochotnicy raz na 5 lat.&Oczywiście w pełnym umundurowaniu.&Przed wejściem do komory strażacy zakładają też czujniki, które mierzą ich puls. Z nimi wchodzą do środka, a wyniki obserwowane są przez koordynujących trening.

Foto:&http://www.ratownictwo.opole.pl/

o autorze

Redakcja