Kosztowała 2 miliony złotych i jest najdroższym sprzętem, jakim dysponuje opolska komenda straży pożarnej. Najważniejsze jest jednak to, że zastąpi swoją o 17 lat starszą koleżankę. Przed weekendem do Opola przyjechała nowa drabina strażacka.

Sprzęt taki jak ten, chociaż wyjeżdża do akcji zaledwie po kilkanaście razy w miesiącu, jest podstawą wyposażenia każdej jednostki. – Drabiny wykorzystywane są m.in do pożarów o dużych powierzchniach, czy ewakuacji ludzi – tłumaczy st. kpt. Leszek Koksanowicz, rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Opolu. Drabina okazała się niezbędna chociażby podczas pożaru, jaki wybuchł kilka miesięcy temu w mieszkaniu na ulicy Kościuszki w Opolu. – Jedyną możliwą drogą ewakuacji było wyjście przez okno – wspomina Koksanowicz.

Strażak przyznaje, że sprzęt wykorzystywany jest czasem także do ściągania z drzew kotów, czy jak to się zdarzyło spadochroniarki, która utknęła na jednym z konarów kilkanaście metrów nad ziemią.

Nowa drabina znacznie różni się od swojej o 17 lat starszej koleżanki. Cudo wyposażone jest w ogromną liczbę czujek i zabezpieczeń, pozwalających na stabilną i bezpieczną pracę na wysokości. Całością zarządzają cztery komputery pokładowe.

Dodatkowo na koszu możliwe jest zamontowanie noszy, czy nowoczesnego działka wodnego, którym można sterować zarówno z kosza, jak i z dołu.

Samochód do pierwszej akcji wyjedzie za około miesiąc.
24opole

o autorze

Redakcja