Wyjątkowo niespokojnie było w nocy (29.03.2009) na drogach powiatu opolskiego. Niestety nie obyło się bez ofiar. Jeszcze przed północą, na ulicy Nadleśnej w Jełowej, samochód terenowy zjeżdżając z drogi, uderzył w słup energetyczny. Kierująca nissanem patrolem osoba uciekła.

Jak wynika z relacji świadków, oprócz rozbitego samochodu, na miejscu były także dwa inne podobne pojazdy i to właśnie jednym z nich miał odjechać kierowca rozbitej terenówki.

Kilkadziesiąt minut później, do podobnego zdarzenia doszło w okolicach Zawady. Tym razem ciężko ranne zostały jednak dwie osoby. Kierujący samochodem osobowym z przyczepką 52-letni mężczyzna, prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego uderzył w przydrożne drzewo. Zarówno kierujący osobówką, jak i jego pasażer z ciężkimi obrażeniami trafili do szpitala.

[galeria=5,prawa]To jednak nie koniec złych informacji z minionej nocy na opolskich drogach. Po 4.00, kilkadziesiąt metrów od wyjazdu ze Starych Budkowic w stronę miejscowości Dębiniec, doszło do wypadku w wyniku którego zginął 20-letni mieszkaniec Starych Budkowic.

Kierujący volkswagenem golfem 20-latek zjechał na lewą część drogi i uderzył w drzewo – mówi sierż. Łukasz Balcerek z opolskiej drogówki.

Rozbity samochód wraz z zakleszczonym w środku kierowcą, napotkał przypadkowo przejeżdżający tamtędy mężczyzna. Gdy na miejsce dojechali strażacy i pogotowie, na pomoc było już za późno.

Opracowanie, zdjęcia : 24Opole.pl

o autorze

Redakcja