Cudem mogą nazwać uczestnicy wypadku sytuację do jakiej doszło na opolskim odcinku autostrady A4 w okolicy miejscowości Poręba i Dolna. Cudem ponieważ to co zastali strażacy na miejscu wypadku było dla nich szokiem. Nikt na szczęście nie zginął a po sytuacji jaką zastali to prawdziwy cud.

Dwa pojazdy podróżujące autostradą najprawdopodobniej wpadły w poślizg po obfitych opadach deszczu i wypadły z autostrady. Jeden z nich dachował, ale zatrzymał się na pasie zieleni odgradzającym autostradę od pól – tym pojazdem podróżowały dwie kobiety.

Drugi natomiast dodatkowo spadł &ze skarpy i zatrzymał się tuż przy drodze powiatowej biegnącej pod wiaduktem, na którym biegnie &autostrada A4 – tym pojazdem podróżował mężczyzna. To cud, że żadnen z uczestników nie poniósł zbyt poważnych obrażeń. Jedna z pasażerek opuściła pojazd, drugą strażacy ewakuowali z pojazdu za pomocą deski ortopedycznej. Kierowca pojazdy, który spadł ze skarpy również sam opuścił pojazd.

Wszyscy zostali zabrania do szpitala. Kolejny cud to fakt, że drogą pod wiaduktem nikt w tym czasie nie jechał. Gdyby ktoś tam był to mógłby zostać zmiażdżony przez samochód „lecący” z góry oraz mógłby się zderzyć z ogromnym kamienień, który spadł razem z drugim pojazdem na środek jezdni.

W akcji ratowniczej brały udział jednostki: OSP Leśnica oraz OSP Zalesie Śląskie. Dokładnym ustaleniem przyczyn wypadku oraz jego nietypowego przebiegu zajmuje się policja.

o autorze

Redakcja