W ciągu ostatnich 2 tygodni między innymi na terenie gminy Nysa oraz Głuchołazy okradziono kilka jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Łupem złodziei bądź złodzieja padły we wszystkich przypadkach piły spalinowe. Wartość straconego sprzętu OSP liczy w tysiącach złotych. Sprawców kradzieży szuka miejscowa policja we współpracy z Komendą Wojewódzką Policji w Opolu.

Jesteśmy załamani. Zginęły 3 piły: 2 do drzewa i 1 do cięcia betonu oraz stali. W sumie ich wartość to jakieś 8 tysięcy złotych. Podejrzewamy, że do kradzieży mogło dojść tuż po świętach. Ktoś wykorzystał fakt, że w remizie jesteśmy tylko na wypadek jakiś zdarzeń, a tych ostatnio u nas nie było – opowiada Władysław Sobków, prezes OSP Gierałcice. – Zamek na bramie remizy został wyrwany. W identyczny sposób okradziono ostatnio także OSP w Bodzanowie, w Markowicach i Polskim Świętowie. Włamanie było też w OSP Nowy Świętów, ale tam nic nie ukradli – dodaje Sobków.

Przypadki serii kradzieży potwierdza też lokalna policja. – Faktycznie mamy w ostatnim czasie do czynienia z kilkoma takimi zdarzeniami. Od 28 marca do 8 kwietnia na terenie powiatu nyskiego doszło do zrabowania mienia remiz Ochotniczych Straży Pożarnych. Wartość skradzionego mienia waha się w poszczególnych przypadkach od tysiąca do kilku tysięcy złotych – informuje st. sierż. Katarzyna Janas z Komendy Powiatowej Policji w Nysie. – Policjanci ustalają w tej chwili czy mamy do czynienia z grupą czy z jednym złodziejem. Sprawa traktowana jest priorytetowo. W działania zaangażowali się nawet funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Czynności utrudnia nieco fakt, że o kradzieżach dowiadujemy się z pewnym opóźnieniem, bo strażacy – ochotnicy w remizach przebywają w pewnych odstępach czasu i o włamania odnotowują jakiś czas po fakcie – podkreśla Janas.

Apeluję do tych ludzi aby oddali nam sprzęt. Wczoraj w Gierałcicach musieliśmy usunąć drzewo, które zwaliło się na ulicę. Bez prywatnego sprzętu nie dalibyśmy rady. Przecież to są pilarki, które mają służyć bezpieczeństwu mieszkańców. Miejcie odrobinę sumienia. – mówi Władysław Sobków, prezes OSP Gierałcice.

Źródło: 24opole

o autorze

Redakcja