W nocy 5 lipca br. około godziny 00:10 dwa zastępy strażaków z OSP Kobylnica udały się do zdarzenia na dawnej DK nr 5. Zgłoszenie brzmiało: Samochód w rowie w pobliżu skrętu do miejscowości Uzarzewo.

Po dotarciu na miejsce zdarzenie strażacy zauważyli dwa samochody biorące udział w zdarzeniu. W obu pojazdach podróżowały łącznie trzy osoby. Na szczęście nikt nie nie uskarżał się na jakiekolwiek obrażenia. Jeden z kierowców wydawał się być mocno pobudzony, co zasugerowało ratownikom, że może on być pod wpływem środków odurzających.

Na miejsce zdarzenia wezwana została Policja oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Do czasu przybycia ratowników medycznych strażacy zajmowali się kierowcą, udzielali mu wsparcia psychicznego i próbowali go uspokoić. W trakcie prowadzonych działań jeden z ratowników zauważył w samochodzie wyraźny kształt broni palnej. Natychmiast poinformowano o tym fakcie SK KM w Poznaniu i wezwano na miejsce akcji dodatkowy patrol Policji, którego zadaniem miało być obezwładnienie kierowcy i zlikwidowanie zagrożenia ze strony znajdującej się w jego samochodzie broni.

Natychmiast wycofano z otoczenia kierowcy wszystkich świadków zdarzenia oraz część ratowników. W tym czasie prowadzono także przeszukiwanie pobocza drogi, gdyż nie było pewnych informacji o tym ile osób jechało w jednym z samochodów. Dalsze działania wymagały od strażaków ogromnej ostrożności oraz stalowych nerwów.

Największy ciężar spoczywał na ratownikach, którzy znaleźli się bezpośrednio przy kierowcy i musieli przez cały czas z nim rozmawiać oraz pilnować, czy nie zamierza sięgnąć do samochodu po broń, a w odpowiednim momencie wycofać się. Strażacy robili wszystko co możliwe, aby nie rozdrażniać mężczyzny i nie dać poznać po sobie, że wiedzą o niebezpiecznym przedmiocie. Po kilkunastu minutach na miejscu akcji pojawił się Zespół Ratownictwa Medycznego.

Minuty, które upływały do czasu przyjazdu Policji ciągnęły się dla obecnych na miejscu zdarzenia jak godziny, lecz mimo to strażacy zachowywali spokój. W momencie dojazdu na miejsce funkcjonariuszy, ratownicy natychmiast wycofali się z okolicy rozbitego samochodu. W trakcie bardzo szybkiej, sprawnej i profesjonalnej akcji policjanci zatrzymali kierowcę i zabezpieczyli broń.

Po chwili na miejscu znalazł się patrol Policji z WRD w Poznaniu, który przeprowadził na zatrzymanym badanie alkomatem. Wynik pokazał około dwa promile. Po przesłuchaniu kierowcy okazało się, że znaleziona broń to najprawdopodobniej „straszak”. Mimo to zagrożenie dla strażaków było duże, gdyż nie można było mieć pewności, co do przeznaczenia broni.

Z pozoru zwykły wyjazd, których wiele jest każdego roku okazał się być bardzo niebezpieczny dla strażaków – na szczęście tym razem wszystko dobrze się skończyło i kobylniccy strażacy bezpiecznie wrócili do remizy.

o autorze

Mateusz Kwiatkowski