5 maja br. o godzinie 15:20 zostaliśmy zadysponowani do nietypowego zdarzenia. Na posesji przy ul. Zachodniej w Dąbrowie Leśnej do studzienki deszczowej wpadł pies. Do akcji niezwłocznie udał się zastęp SRt w sile siedmiu strażaków-ratowników.

Z pozoru banalna akcja okazała się nie lada wyzwaniem.&Po dojeździe na miejsce zdarzenia stwierdzono, że do rury odprowadzającej wodę deszczową o średnicy 30 cm wpadł na głębokość około dwóch metrów pies rasy Husky. Zwierze było przytomne i wykazywało wyraźne oznaki życia, jednak było wycieńczone, a w rurze zaczynało brakować tlenu. Ponadto istniało podejrzenie, że pies ma połamane kończyny. Każda minuta zwłoki w podjęciu działań mogła przynieść tragiczny skutek.

Natychmiast podjęto działania ratownicze. W pierwszej fazie działań niezbędne było skucie kawałka betonowego chodnika. Nastepnie mozolnie odkopywano rurę na głębokość około 170 cm. Słabnący z każdą minutą skowyt psa dodatkowo motywował strażaków. Gdy wykop był już wystarczająco głęboki pozostał jeszcze przecięcie rury. Do tego celu użyliśmy podręcznego sprzętu burzącego, elektrycznej piły do stali i betonu oraz nożycorozpieracza hydraulicznego. W trakcie działań konieczne było dostarczanie świeżej ilości tlenu do wnętrza studzienki, co prowizorycznie zrealizowano poprzez kierowanie strumienia powietrza z butli.

Po wykonaniu dostępu wyciągnięto „Misia” na powierzchnie i natychmiast przetransportowano do lecznicy weterynaryjnej znajdującej się nieopodal. Po trwającej prawie 90 minut akcji ratowniczej zmęczeni, ale szczęśliwi strażacy wrócili do koszar.

Wszystkich pilnujących kompletności umundurowania informujemy, że w tych działaniach wykonywane zadania oraz warunki pracy wymusiły pewne odstępstwa.

Zapraszamy na naszą stronę internetową oraz profil na fb.

o autorze

Redakcja