30 maja odbyły się uroczystości pogrzebowe Przemysława Piotrowskiego i Marka Giro, strażaków z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej nr 1 w Białymstoku, którzy zginęli 25 maja w trakcie akcji.

W uroczystościach pogrzebowych wziął minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, sekretarz stanu w MSWiA Jarosław Zieliński, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej gen. brygadier Leszek Suski oraz delegacje komend wojewódzkich PSP, szkół PSP, jednostek PSP i druhowie OSP z całego województwa.

Strażacy zostali pośmiertnie awansowani do stopnia ogniomistrza.

Trudno pogodzić się ze śmiercią każdego człowieka, tym bardziej funkcjonariusza ginącego na służbie, ratującego życie, zdrowie i mienie. Szczególnie tak młodego człowieka, przed którym życie stało otworem – powiedział Komendant Główny PSP. Na koniec zacytował słowa wieszcza Adama Mickiewicza „Ten jest większy między ludźmi, kto umie służyć i kto poświęca siebie dla dobra innych”.

Ogniomistrz Przemysław Piotrowski od najmłodszych lat przejawiał zainteresowania pożarnictwem i już w wieku 12 lat wstąpił do młodzieżowej drużyny pożarniczej. W PSP pełnił wzorowo służbę od 2013 r. Był strażakiem odznaczającym się dużym zdyscyplinowaniem, zaangażowaniem i rzetelnością. Specjalizował się w ratownictwie medycznym szkoląc w tym zakresie innych strażaków, z którymi pełnił służbę. Podnosił wciąż swoje kwalifikacje zawodowe studiując ratownictwo medyczne na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku. Był jednym z najaktywniejszych honorowych dawców krwi spośród strażaków w KM PSP w Białymstoku. Zostawił żonę i osierocił nienarodzone jeszcze dziecko. Spoczął na cmentarzu rzymsko – katolickim przy ulicy Zabłudowskiej w Białymstoku.

Ogniomistrz Marek Giro pełnił służbę w PSP od 2013 r. Cechował się ponadprzeciętną sprawnością fizyczną, czym wyróżniał się na tle innych strażaków i za co był wielokrotnie nagradzany. Był strażakiem dobrze wyszkolonym, opanowanym i odpornym na stres. Przejawiał chęci podwyższania kwalifikacji i pogłębiania wiedzy pożarniczej. Odbył wiele szkoleń w tym zakresie. Posiadał wyższe wykształcenie inżynierskie. Zostawił żonę i osierocił córkę Izabelę. Spoczął na cmentarzu rzymsko-katolickim w okolicach miejscowości Dzikie.

Odeszli na wieczną służbę…

Foto. Sylwia Krassowska/Radio Białystok

o autorze

Redakcja/Ł