Wczoraj o godzinie 10-tej oficer dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowcu Świętokrzyskim otrzymał zgłoszenie o ulatnianiu się gazu na stacji LPG przy ulicy Iłżeckiej.

[galeria=3,prawa]Natychmiast do akcji zostały zadysponowane zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Nr 1 oraz Nr 2. Po dojechaniu na miejsce ratownicy znaleźli poza wyciekiem gazu mężczyznę, który spadł z dachu pobliskiego stacji budynku. Kiedy ratownicy z JRG-1 zajęli się udzieleniem pomocy medycznej, dwa zastępy z JRG-2 rozpoczęły działania prowadzące do zlikwidowania wycieku gazu. Po przeprowadzonej ewakuacji mieszkańców okolicznych budynków ratownicy w ubraniach żaroodpornych zabezpieczyli ulatniający się gaz przy pomocy taśm uszczelniających.

[galeria=1,lewa]W tym czasie poszkodowany mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego, który dojechał na miejsce chwilę po zastępach Państwowej Straży Pożarnej. Do działających na miejscu zastępów dołączyła cysterna do przewozu gazów, do której został przepompowany gaz ze zbiorników znajdujących się na stacji. Po zabraniu poszkodowanego do szpitala, zatamowaniu wycieku zastępy zakończyły działania ratownicze na miejscu zdarzenia. Właśnie wtedy, cała prawda wyszła na jaw. Bryg. mgr inż. Sławomir Rykwa oraz bryg. mgr inż. Andrzej Rybicki, dowodzący działaniami oznajmili, że cała akcja to jedynie wyreżyserowane ćwiczenia.

Działania trwały blisko godzinę. Wzięły w nich udział cztery zastępy PSP. Zadysponowana cysterna oraz karetka pogotowia w rzeczywistości nie brały udziału w działaniach, gdyż nie było możliwości ich realnego użycia. Mimo to ćwiczenia zostały pozytywnie ocenione.

Dowodzący dodali: – To już trzecie ćwiczenia w tym miesiącu. Poprzednie odbyły się w Ćmielowie. Tam, w założeniu, miał miejsce pożar w fabryce porcelany.

Autor: Artur Głodek

Zdjęcia: Serwis Świętokrzyski

o autorze

Redakcja