Wczoraj około godziny 21.40 na krajowej „siódemce”, w okolicach miejscowości Pasłęk, doszło do tragicznego karambolu drogowego z udziałem ciężarówki i trzech samochodów osobowych.

[galeria=23,prawa]Według wstępnych informacji jakie uzyskał na miejscu tragedii redaktor Elbląg24 od policjantów z Pasłęka i Elbląga – do zdarzenia doszło, gdy kierowca samochodu osobowego marki peugeot 206, jadąc w stronę Elbląga, rozpoczął manewr wyprzedzania jadącego przed nim pojazdu. Kierowca wykonywał manewr przekraczając podwójną linię ciągłą, nie widząc jednocześnie jadącego z naprzeciwka samochodu ciężarowego znajdującego się za wzniesieniem drogi. Gdy peugeot znalazł się na lewym pasie jezdni, kierowca zauważył nadjeżdżający pojazd, jednak było już za późno na uniknięcie wypadku.

[galeria=2,lewa]Wskutek zignorowania podwójnej linii ciągłej przez kierowcę peugeota i mimo bardzo złych warunków atmosferycznych doszło do zderzenia pojazdu z ciężarówką, a w efekcie do poważnego karambolu. Kierowca forda mondeo jadącego tuż za peugeotem ratując siebie i próbując uniknąć wypadku – widząc tragiczny w skutkach manewr kierującego peugeotem – „uciekł” do przydrożnego rowu. Po zderzeniu z peugeotem, ciężarówką zaczęło zarzucać, a kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Gdy kierowca ciężarowego volvo próbował zatrzymać wypełniony 22 tonami pojazd, zaczęło go „obracać” i zatrzymał się w poprzek jezdni. Kierowca nissana micry, jadący z przeciwnej strony, nie zdążył zatrzymać auta i z dużą prędkością „wbił” się w przód samochodu ciężarowego. Wskutek zderzenia peugeot oraz nissan zostały całkowicie zniszczone.

[galeria=5,prawa]36- letni kierowca peugeota zginął na miejscu, jego żonę w stanie krytycznym przewieziono do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. Dwie osoby, najprawdopodobniej córki kierującego peugeotem, również przewieziono do szpitala. W stanie krytycznym do szpitala w Elblągu trafiły też trzy osoby podróżujące nissanem. Dzięki niezwykle szybkiej reakcji i zachowaniu zimnej krwi kierowcy forda udało się uniknąć zderzenia i na szczęście nie odniósł żadnych obrażeń. Kierowcy ciężarówki także nic się nie stało. Do wyciągnięcia kierowcy peugeota pasłęccy strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu i rozciąć cały pojazd.

Krajowa „siódemka” była zablokowana przez kilka godzin. Na miejscu pracowało kilka jednostek Straży Pożarnej z Pasłęka. Policja z Elbląga oraz z Pasłęka, a także prokurator i biegły sądowy. W akcji ratunkowej brały też udział załogi medyczne z Elbląga i Pasłęka.

Tekst: Elbląg24

Zdjęcia: Głos Pasłęka, Elbląg24

o autorze

Redakcja