Dzisiaj po południu strażacy wydobyli z rzeki Wisłok samochód osobowy, w którym znajdowały się ciała pięciu osób.

Od rana strażacy i policjanci pracowali nad rzeką Wisłok w miejscowości Tryńcza w powiecie przeworskim. Czynności te były związane z poszukiwaniem trzech nastolatek w wieku 16, 18 i 19 lat, zaginęły w Boże Narodzenie. Miały spotkać się z dwoma kolegami. Po raz ostatni były widziane, gdy wsiadały do osobowego Tico.

Sonar użyty przez strażaków z Przemyśla wskazał duży przedmiot znajdujący się w pobliżu mostu. Nurkowie, którzy zeszli pod wodę znaleźli samochód osobowy Daewoo Tico. Przed godziną 16 został wyciągnięty na brzeg.

W środku znajdowały się ciała pięciu osób, trzech kobiet i dwóch mężczyzn. – W tej chwili policjanci ustalają tożsamość osób znajdujących się w aucie – powiedziała Ewelina Wrona z zespołu prasowego podkarpackiej policji.

Była to najtrudniejsza akcja, z jaką się spotkałem podczas całej swojej służby. Silny nurt i słaba widoczność uniemożliwiały płetwonurkom sprawną pracę. Istniało cały czas prawdopodobieństwo, że nurkowie będą w niebezpieczeństwie – powiedział podczas konferencji prasowej Marcin Lachnik z JRG Przemyśl.

Foto. TVP Rzeszów

o autorze

Redakcja/Łukasz