W środę wieczorem strażacy zostali zadysponowani do nietypowego zdarzenia – pies podczas próby skoku przez ogrodzenie nabił się na ostre elementy płotu.

Na miejscu zastaliśmy właściciela oraz sąsiadów którzy za pomocą drabinki podtrzymywali psa. Po krótkim rozpoznaniu polepszono podparcie Tobiego ( bo tak się wabił nasz poszkodowany). Następnie podjęliśmy decyzję o konieczności wycięcia elementu płotu gdyż zdjęcie psa mogło by doprowadzić do jego wykrwawienia się. Usztywniliśmy wbite elementy tak aby nie powodowały wtórnych obrażeń. Po odcięciu Tobi został zabezpieczony na noszach podbierakowych i przygotowany do transportu. Umieściliśmy go na tylnej kanapie naszej Toyoty SLRr i wraz z właścicielem ( w celu wsparcia psychicznego przerażonego psiaka) udaliśmy się do Powiatowego Lekarza Weterynarii – relacjonują druhowie z OSP Zblewo.

W lecznicy okazało się, że rana nie zagraża życiu psa i udało się ją zszyć na miejscu.

Foto. OSP Zblewo

o autorze

Redakcja/Łukasz