Kiedy jego tir wpadł do rowu na drodze między Sporyszem a Rzecznicą w woj. pomorskim, kierowca nie zastanawiał się długo, tylko uciekł z miejsca wypadku. Policjanci odnaleźli biegnącego zygzakiem mężczyznę – okazało się, że był pijany.

Człuchowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji drogowej na trasie Sporysz-Rzeczenica. Okazało się, że kierujący samochodem ciężarowym wjechał do przydrożnego rowu. Funkcjonariusze na miejscu nie zastali jednak kierowcy.

Biegł zygzakiem
[galeria=2,prawa]Mundurowi natychmiast zaczęli przeszukiwać okoliczne lasy i drogi. Myśleli, że zaszokowany, a być może ranny człowiek potrzebuje pomocy. Na drodze prowadzącej do Sporysza napotkali zataczającego się w biegu, wystraszonego mężczyznę. Okazało się, że to właśnie poszukiwany przez nich kierowca. Badanie wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Wiózł kontrabandę
[galeria=3,lewa]W ciężarówce policjanci znaleźli 448 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Śledczy ustalają, skąd mężczyzna miał papierosy i gdzie je sprzedawał. 42-letni mieszkaniec Koszalina odpowie za spowodowanie kolizji, jazdę w stanie nietrzeźwości oraz za wprowadzenie do obrotu wyrobów bez polskich znaków akcyzy. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl

o autorze

Redakcja