Ponad 200 osób wyjedzie po świętach Wielkanocnych na szkolenia w Norwegii. Koszt cyklu szkoleń wyniesie blisko 3 miliony złotych.

„Jestem bardzo ciekawy, co pokażą nam Norwegowie. Nie mamy kompleksów, sprzęt mamy na światowym poziomie. Myślę, że porównamy, jak działamy w różnych sytuacjach – mówi st. kpt. Piotr Koszczuk, z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku. Jest on jednym z ponad 200 podlaskich strażaków, którzy pojadą w tym roku na specjalistyczne szkolenie do ośrodka Oppland w Norwegii. Pierwsza grupa wyjedzie już po świętach. W Norwegii spędzą tydzień. Mamy zaplanowane zajęcia od rana do wieczora. Na zwiedzanie nie będzie już czasu. Chyba, że gdzieś po drodze.

On przejdzie szkolenie z ratownictwa technicznego. Oprócz tego strażacy będą ćwiczyć taktykę działań ratowniczo-gaśniczych, ratownictwo chemiczne, działania w strefie zadymienia czy pod wodą. To dla nich szansa na wymianę doświadczeń, bo gospodarze liczą, że od nas też czegoś się nauczą.

„- Norwegowie mają świetny ośrodek szkoleniowy. Takiego w Polsce brakuje – mówi kpt. Marcin Janowski, rzecznik prasowy podlaskich strażaków. W Oppland strażacy mogą na przykład skorzystać z komory rozgorzeniowej. To miejsce, gdzie w bezpiecznych, ale realnych warunkach mogą sprawdzić, jak rozprzestrzenia się ogień. W Polsce taka komora, to tylko jedne pomieszczenie, ta w Norwegii to cały system specjalnych kontenerów.

– Na poligonie jest też cały budynek, wyposażony jak prawdziwy dom, w którym strażacy mogą sprawdzić swoje umiejętności w warunkach zadymienia – dodaje Janowski. Ci, którzy już się przeszkolą będą potem na specjalnych seminariach swoją wiedzę przekazywać kolegom. W ćwiczeniach oprócz Polaków i Norwegów wezmą udział też służby z Litwy, Białorusi i Ukrainy. Cały cykl szkoleń kosztuje ponad 3 miliony złotych. Pieniądze udało się uzyskać z Norweskiego Mechanizmu Finansowego.”

Źródło/fotografia: http://www.poranny.pl/

o autorze

Redakcja