Mieszkańcy gminy Gowarczów w powiecie koneckim nie mogą spać spokojnie. W lasach, które z każdej strony otaczają pobliskie miejscowości codziennie wybuchają pożary. Policja nie ma wątpliwości – to najprawdopodobniej podpalacz. 

Od dwóch tygodni gowarczowscy ochotnicy gaszą pożary lasów. Pierwszy groźny pożar wybuchł 5 kwietnia 2009 roku, w niedzielne popołudnie. Spaleniu uległo około 25 hektarów 5-cio letniej uprawy leśnej. W działaniach gaśniczych brało udział pięć zastępów OSP, dwa zastępy PSP oraz samolot gaśniczy.

W rozmowie ze strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bębnowie, druhem Rafałem Raczyńskim dowiadujemy się, że w ostatnich siedmiu dniach interweniowali oni przy ośmiu pożarach. Najczęściej palą się trawy lub poszycie leśne. Co najgorsze, podpalacz poruszając się najprawdopodobniej uterenowionym środkiem transportu, podkłada ogień w kilku miejscach, natychmiast oddalając się z miejsca zdarzenia. Najczęściej podpala w godzinach wieczornych, około 19:00.

[galeria=2,prawa]

W dniu dzisiejszym na specjalnym zebraniu w gminie głos zabrali także przedstawiciele policji prowadzący dochodzenie w tej sprawie oraz leśnicy. Wytypowano już prawdopodobnych sprawców. W najbliższych dniach będą sprawdzane wszelkie sygnały dotyczące tych zdarzeń.

Miejmy nadzieję, że podpalacz wkrótce zostanie schwytany. Wzniecając ogień w okolicznych lasach powoduje on ogromne straty w tamtejszym ekosystemie oraz zmusza strażaków i inne służby ratownicze do długich i ciężkich akcji. Czy policja zatrzyma tego człowieka, zanim dojdzie do tragedii, kiedy spróbuje podpalić dom…?&

o autorze

Redakcja