Policjanci z komisariatu w Zbrosławicach zatrzymali podejrzanego o podpalenia mężczyznę, który od października do połowy listopada, swoim działaniem wyrządził straty oszacowane na prawie 900 tys. zł.

26-latkowi ze Zbrosławic grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna jest podejrzany o podpalenie w październiku ruchomych boksów dla koni w Ośrodku Jeździeckim. Na szczęście w środku nie było zwierząt.

Zarzuca mu się również podpalenie w miniony poniedziałek stodoły, w wyniku, którego całkowitemu zniszczeniu uległ budynek, w którym składowano 100 ton siana i 200 ton słomy. Pożar przez kilkanaście godzin gasiło w sumie 90 strażaków. Dzień później, kiedy strażacy dogaszali pożar, doszło do kolejnego pożaru okolicach ośrodków jeździeckich – spaliły się drzwi do budynku gospodarczego.

W ręce Policjantów z wydziału kryminalnego piroman wpadł we wtorek. Funkcjonariusze już wcześniej, bacznie przyglądali się mężczyźnie, który po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, usłyszał zarzuty i został doprowadzony do prokuratury. 26-latek przyznał się do winy.

Foto: Piotr Zwarycz / obiektiv.pl

o autorze

Redakcja