5 lipca 2013 roku, od godzin popołudniowych do później nocy, nad południową Polską przeszedł silny front burzowy. W znacznym stopniu ucierpiał powiat oświęcimski. Na skutek nawałnic, które przeszły nad naszym powiatem, zalane zostały ulice i domy. Największą liczbę interwencji związanymi z podtopieniami odnotowano w Oświęcimiu i Gminie Brzeszcze.

Do pomocy w tych rejonach o godzinie 19:30 zadysponowano 7 sekcji z 7 jednostek OSP gminy Kęty: OSP Malec, OSP Nowa Wieś, OSP Kęty-Podlesie, OSP Bielany, OSP Łęki, OSP Bulowice i OSP Witkowice. Na ten czas w OSP Kęty podniesiono stan gotowości by czuwać nad bezpieczeństwem gminy. Jednocześnie uruchomiony został sztab kryzysowy na czele z komendantem miejsko-gminnym Józefem Szafranem. Ostatnie zastępy niosące pomoc poza gminą Kęty wróciły do koszar w godzinach 2:00-3:00 nad ranem.

Poza wodą powiatu oświęcimskiego nie oszczędziły również inne zagrożenia, a przede wszystkim pożary. Do pożarów od uderzeń piorunów doszło we Włosienicy (stodoła), Osieku (budynek mieszkalny) oraz w Rajsku (budynek mieszkalny).
W tym ostatnim przypadku niezastąpiona okazała się pomoc OSP Kęty. Akcja gaśnicza była o tyle trudna, że jeszcze długo po dotarciu na miejsce zadysponowanych jednostek nadal nie odłączono budynku od sieci energetycznej.

Z racji tego, iż PSK w Oświęcimiu przez długi okres czasu nie mogło skontaktować się z dyspozytorem zakładu energetycznego, postanowiono zadysponować OSP Kęty, która jako jedna z nielicznych jednostek PSP i OSP w Polsce posiada specjalistyczny sprzęt i przeszkolonych ratowników w zakresie „Odcinania zasilania obiektów budowlanych na niskim napięciu technologią PPN w sytuacjach zagrożenia pożarem przez jednostki straży pożarnej”. Szybka i sprawna akcja zastępu OSP Kęt pozwoliła bezpiecznie dokończyć działania.

o autorze

Redakcja