18-latek z Ochotniczej Straży Pożarnej w Bąkowie Dolnym podejrzany jest o trzy podpalenia oraz o zniszczenie mienia. Chłopakowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Strażacy z Państwowej Straży Pożarnej podejrzewali, iż w gminie Zduny grasuje podpalacz, który może być strażakiem. Policja potwierdziła te przypuszczenia.

Strażaka-podpalacza późnym wieczorem, dnia 4 listopada 2013r. zatrzymała policja z Łowicza. Marek S. podejrzany jest&o celowe podpalenie dużej sterty słomy kilka godzin wcześniej. Tego dnia spaleniu uległy 24 tony słomy, a straty oszacowano na 4 tys. zł.&Był to już drugi pożar na terenie tej miejscowości w ciągu tygodnia, z kolei trzeci w bieżącym roku.&Były strażak OSP na miejscu pożarów pojawiał się jako pierwszy.

Dwa z trzech wywołanych przez mężczyznę pożarów były niebezpieczne dla życia i zdrowia dużej grupy osób. Marek S. usłyszał zarzut spowodowania pożaru powszechnego. – poinformował Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Ochotnik usłyszał już zarzuty oraz przyznał się do winy. Śledczy złożyli wniosek do Sądu Rejonowego w Łowiczu o tymczasowy areszt dla nastolatka. Na obecną chwilę przebywa w areszcie na okres dwóch miesięcy.&Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Łowiczu.&

o autorze

Redakcja