Zapewne większość z Was słyszała o tragedii, jaka go dotknęła, mimo tego przypomnimy, co stało się 17 marca 2011 roku. Podczas pełnienia służby sekc. Sławomir Wilczyński wraz z dwoma kolegami z zastępu udawał się alarmowo do zdarzenia w Jezierzycach Wielkich, na miejsce jednak nie dotarł.

W prawidłowo poruszający się samochód gaśniczy GCBA 6/32 JELCZ 004 w miejscowości Pustków Wilczkowski czołowo uderzyła jadąca z naprzeciwka ciężarówka. W wyniku zderzenia Sławek doznał ciężkich obrażeń w tym pęknięcia śledziony oraz zmiażdżenia obu kończyn. Lekarze podczas wielogodzinnej operacji walcząc o jego życie musieli amputować obydwie nogi poniżej kolan oraz usunąć śledzionę. Po przebudzeniu pogodzenie się, z rzeczywistością było bardzo trudne, Sławek jednak nie poddawał się i od początku postawił sobie za cel, że będzie chodził. Po dwu i pół miesięcznej hospitalizacji Sławek opuścił szpital gotowy do walki z ciężką rzeczywistością.

Dzięki pomocy i hojności wielu ludzi udało się zebrać fundusze na zakup protez dla Sławka, co pozwoliło rozpocząć docelową rehabilitację. Pomimo, że Sławek stawia już pierwsze kroki to jeszcze wiele pracy przed nim, a utrzymanie i konserwacja protez wymaga ogromnych nakładów finansowych. Właśnie z tego względu piszemy do Was ten list, chcielibyśmy przedstawić Wam jak teraz wygląda życie Sławka.

&Podczas procesu formowania kikutów konieczna jest ciągła wymiana lejów mocujących. Do tej pory dokonano wymiany już pięciokrotnie (dwa razy w lewej protezie i trzy razy w prawej). Wymiana jednego leja to koszt rzędu 10 tysięcy złotych. Proces formowania kikutów postępuje na tyle szybko, że protezy po kilku tygodniach nie nadają się do użytku i konieczna jest kolejna wymiana leja mocującego. Wciąż nie wiadomo jak długotrwały będzie ten proces. Kolejnym wydatkiem w wysokości tysiąca złotych miesięcznie są preparaty konieczne do utrzymania jak najlepszej kondycji kikutów. Docelowe dopasowanie protez to nie koniec wydatków, po trzech-czterech latach użytkowania protezy należy wymienić na nowe, zakup kompletnych protez to koszt rzędu 100 tysięcy złotych. Nie trudno policzyć, że Sławek, aby uzbierać potrzebną kwotę, musi odłożyć 25 tysięcy złotych rocznie, nie licząc bieżących kosztów eksploatacji. Ponadto Sławek ponosi koszty rehabilitacji, leczenia, leków.

Na chwilę obecną chodzenie w protezach przysparza Sławkowi wiele bólu, ciągłe obkurczanie się kikutów powoduje, że kielichy mocujące obcierając skórę powodują liczne obtarcia, rany i uczulenia, co uniemożliwia korzystanie z protez i zmusza Sławka do poruszania się na wózku inwalidzkim.

Z tych i wielu innych względów prosimy o pomoc w zapewnieniu Sławkowi powrotu do normalnego życia i rozpowszechnienie tej informacje wśród swojej rodziny i znajomych. Wszelkie informacje o możliwościach pomocy znajdują się na ulotce.

Przygotowanie: Strażacy z JRG Kąty Wrocławskie

o autorze

Redakcja