20 osób zginęło, a 12 zostało rannych we wtorek wieczorem w pożarze autobusu turystycznego pod Hanowerem, w północnych Niemczech. Autobusem podróżowali niemieccy emeryci.

Do wypadku doszło około godziny 20.45 na autostradzie A2. Autokar jechał z&zagłębia Ruhry i&przewoził około 30 ludzi. Gdy tylko kierowca zorientował się, że pojazd płonie, zjechał na pobocze. Część pasażerów nie zdążyła się wydostać. Niektórym tylko udało się uciec przed śmiercią. Natychmiast na miejsce akcji udały się służby ratunkowe.

[galeria=8,lewa]Po dojechaniu na miejsce ratownicy zastali cały autobus w ogniu. Od razu przystąpili do gaszenia i ratowania poszkodowanych. Niestety nie było już kogo ratować. Wnętrze autobusu spłoneło doszczętnie wraz z 20 starszymi osobami w środku. Pozostałe osoby doznały tylko nielicznych poparzeń i zostały przewiezione do pobliskich szpitali. Przyczyną pożaru był wyrzucony przez jednego z podróżujących w WC niedopałek, od którego w szybkim tempie zajął się cały pojazd.

Foto: Interia.pl

o autorze

Redakcja