5 września, około godziny 18:35 na terenie gminy Szczytniki doszło do kolejnego pożaru budynku gospodarczego. Ze zgłoszenia wynikało, że pali się obora. Na miejsce natychmiast został wysłany ciężki samochód gaśniczy z JRG 2 w Kaliszu oraz zaalarmowane zostały jednostki OSP z terenu gminy Szczytniki.


Po dojeździe na miejsce, jako pierwszych, wozów gaśniczych z OSP Szczytniki stwierdzono pożar drewnianej stodoły krytej onduliną – na szczęście nie obory, jak wynikało ze zgłoszenia.

Gdyby jednak nieco późniejszy dojazd OSP Szczytniki, zajął by się pobliski budynek składowy wraz z ciągnikiem marki Ursus. Jak twierdzili strażacy, dach pobliskiego budynku kryty papą już zaczynał się palić. Natychmiast podano prądy wody w obronie i zapobiegnięto rozprzestrzenieniu się ognia.

Gdy dojechały kolejne jednostki dowódca akcji rozlokował roty dookoła stodoły aby dodatkowo zabezpieczyć teren przed promieniowaniem cieplnym i płomieniami. W drewnianym budynku gospodarczym składowane były słoma i siano, które pomogły w błyskawicznemu rozwojowi ognia. Niestety dla stodoły o powierzchni ponad siedemdziesięciu metrów nie było już ratunku, więc poddano ją kontrolowanemu procesowi spalania. Kiedy już cała słoma i siano uległy wypaleniu, akcję zakończono.

Spaleniu uległy: drewniany budynek stodoły, 40 ton słomy i 20 ton siana. Straty wyniosły 20 tysięcy złotych. Uratowano mienie o wartości 70 tysięcy złotych. Pożar uznano za średni.

Akcja trwała do godziny 22:37.

Udział wzięły:

  • GCBA 5/32 – Jelcz 004 – OSP Szczytniki (KSRG),
  • GCBA 8/32 – Tatra 815T – OSP Szczytniki (KSRG),
  • SLRt – Żuk A15 – OSP Szczytniki (KSRG),
  • GBA 2,5/16 – Star 244 – OSP Iwanowice (KSRG),
  • SLKw (komendant gminny) – Żuk A15 – OSP Iwanowice,
  • GBM 2,5/8 – Star 266 – OSP Staw (KSRG),
  • GBA 2,5/16 – Star 244 – OSP Kuczewola,
  • GLM 8 – Żuk A15 – OSP Krowica Zawodnia,
  • GCBA 9,5/60 – Man TGA 26.430 – JRG 2 Kalisz.

Mamy nadzieję, że na ten czas dla OSP gminy Szczytniki takich pożarów już więcej nie będzie, zwłaszcza, że większość jednostek, które brały udział w tej akcji uczestniczyło również w dużo większym pożarze, który miał miejsce trzy dni wcześniej w miejscowości Bronibór. Godne podziwu jest to, że są ludzie, którzy byli w stanie ciężko pracować niemalże 24 godziny podczas poprzedniego pożaru, a na wezwanie do kolejnego, tak samo szybko chcą do niego dotrzeć, jak na miejsce wcześniejszej akcji. Chwała dla nich tym bardziej za to, że robią to w zupełności za darmo, ponieważ od dłuższego czasu UG Szczytniki nie wypłaca żadnych pieniędzy strażakom za udział w akcjach.

Foto i opis: Wojciech Śniegula.

o autorze

Redakcja