Pełne ręce roboty mieli strażacy z dwóch gmin powiatu lęborskiego – gminy Nowa Wieś Lęborska oraz Wicko. Utrzymujące się przez dwa dni ulewy spowodowały spory wzrost wód w miejscowych rzekach – zagrożenie powodzią z godziny na godzinę stawało się coraz bardziej realne.

[galeria=5,prawa]Już około południa strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wicku zostali zadysponowani do podtopień. Kilkudniowe opady deszczu spowodowały, że Chabrowska Struga zamieniła się w sporych rozmiarów rzekę, która groziła wylaniem. Strażacy postanowili ułożyć wały z worków z piaskiem, aby zabezpieczyć okoliczne domostwa przed zalaniem. Zadysponowano więc dodatkowe siły i środki, między innymi z Wrześcia oraz Strzeszewa. Po zabezpieczeniu ratownicy musieli monitorować sytuację przez całą noc – na szczęście woda zaczęła opadać, a zagrożenie zostało zażegnane.

[galeria=3,lewa]Ciężką sytuacje mieli również strażacy z Nowej Wsi Lęborskiej. Tam ogromnym problemem była rzeka Kisewa. Na ul. Młynarskiej zagrożony podtopieniem był wielorodzinny budynek – woda płynęła wzdłuż jego fundamentu i ogródków działkowych. Zadaniem ratowników było przede wszystkim ustawienie wału z worków w taki sposób, by woda swobodnie mogła płynąć dalej, nie zagrażając już mieszkańcom. Stan wody w tym miejscu i wału był na bieżąco monitorowany.

Identyczna sytuacja miała miejsce na ul. Grunwaldzkiej. Tam zagrożony był jeden z budynków mieszkalnych. Również nie obyło się bez worków z piaskiem. Na szczęście w nocy woda zaczęła opadać, a sytuacja stabilizować.

Zdjęcia: OSP Wicko oraz 4tygodnie.

o autorze

Redakcja