Przedwczoraj w nocy strażacy dwukrotnie gasili pożar w gospodarstwie rolnym w Janowicach (gmina Nowa Wieś Lęborska). Akcję gaśniczą prowadzono do samego rana. Jak udało nam się ustalić, sprawcą pożaru był pracownik, którego zwolniono z pracy. Został on już zatrzymany przez policję.

W sobotę 15 września o godz. 22.43 strażacy zostali wezwani do pożaru słomy w jednym z gospodarstw rolnych w Janowicach. Po przybyciu szybko uporali się z ogniem, ponieważ pożar powstał w budynkach, w których były tylko niewielkie ilości słomy. Kiedy zakończono działania i wrócono do jednostek, ponownie otrzymano wezwanie do pożaru w tym samym gospodarstwie, ale tym razem paliło się w stodole wypełnionej słomą.

Akcja gaśnicza trwała w niedzielę od godz. 1.00 do 7.00. Tylko dzięki sprawnym działaniom strażaków i właściciela gospodarstwa, który pomagał w wywożeniu balotów słomy, udało się uniknąć większych strat. Dodatkowo stodoła była przedzielona ścianami działowymi i dzięki nim ogień nie rozprzestrzenił się na całej powierzchni budynku. Straty w materiałach oszacowano na 20.000 zł. Oprócz tego częściowemu spaleniu uległ dach budynku.

Jak udało się ustalić, przyczyną pożaru było podpalenie. Sprawcą okazał się były pracownik firmy, którego zwolniono kilka dni wcześniej. Mężczyzna został już zatrzymany przez policję i będzie prowadzone przeciw niemu postępowanie.

Właściciel gospodarstwa stwierdził, że strażacy bardzo sprawnie poradzili sobie z ogniem. Gdyby nie oni straty materialne mogłyby być o wiele większe. W budynku znajdowało się jeszcze ponad 3.000 balotów słomy. Wartość każdego z nich to około 50-60 zł.

W akcji gaśniczej uczestniczyły jednostki z KP PSP Lębork oraz OSP Nowa Wieś Lęborska, Łebień, Wicko, Redkowice, Krępa Kaszubska i Pogorszewo.

W imieniu strażaków chcielibyśmy podziękować właścicielowi gospodarstwa za zorganizowanie napoi oraz jedzenia, dzięki któremu ratownicy mogli zregenerować siły do dalszej akcji gaśniczej.

Tekst: Adam Reszka

o autorze

Redakcja