To, że w Polsce mamy za przeproszeniem „gówniane” drogi już nikogo nie dziwi. Jednak to co zlegało na drodze 214 w okolicach Osowa Lęborskiego zdziwiło nawet doświadczonych strażaków. Prawdopodobnie kierowca przewożący ptasie odchody z którejś z ferm drobiu nie zauważył, że nieczystości wydostają mu się z naczepy. I tak na 1,5 kilometrowym odcinku jezdni zalegało miejscami nawet 10 cm ptasiej kupy.

Śliska maź stwarzała poważne zagrożenie dla kierowców. Mieć wypadek przez takie „gówno” to nic miłego.

– Dostaliśmy wczoraj o godzinie 11.40 zgłoszenie, że na drodze 214, 200 metrów przed miejscowością Osowo Lęborskie do 400 metrów za tą miejscowością, zalega na nawierzchni drogi dziwna substancja – informuje st. kpt. Bogdan Madej z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lęborku.

– Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy, że są to ptasie odchody. Do usuwania musieliśmy wykorzystać trzy samochody gaśnicze, w tym jeden ciężki samochód z naszej komendy i dwa wozy z OSP Łebunia i Cewice. Akcja usuwania nieczystości trwała 3,5 godziny i w tym czasie zużyliśmy 46 metrów sześciennych wody, którą pobieraliśmy z pobliskiej rzeki.

W akcji musieli uczestniczyć również policjanci z KPP Lębork i posterunku policji w Cewicach. By można było usunąć nieczystości z jezdni, ruch przez miejscowość Osowo Lęborskie był chwilowo wstrzymywany, a kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość. Policjantom udało się ustalić kierowcę, który teraz odpowie za zanieczyszczenie pasa drogi. Grozi mu kara w wysokości od 50 do 200 zł.

Źródło: Lębork24.info

Zdjęcia: Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza w Lęborku

o autorze

Redakcja