Dwie osoby zginęły, a dwie kolejne w stanie ciężkim przebywają w szpitalu po wypadku, do jakiego doszło w środowe popołudnie pomiędzy Świerczowem a Biestrzykowicami w powiecie namysłowskim.

– Około 13.15 kierująca fordem fiestą 19-latka wyjeżdżała z łuku drogi. Straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w drzewo – mówi kom. Marek Lekki, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Jak się okazało, osobówką jechała grupa młodych ludzi.

– Gdy na miejscu pojawili się ratownicy, ford stał na boku wbity w drzewo – relacjonuje asp. sztab. Jerzy Myca z namysłowskiej policji.

To cud, że komukolwiek udało się przeżyć. Stan samochodu, którym jechali młodzi ludzie, nie dawał zbyt wiele nadziei. Dwie osoby – 28 i 24-letni mężczyźni – w ciężkim stanie trafiły do namysłowskiego szpitala. Kierująca samochodem 19-latka – mieszkanka Starościna – znalazła się w stanie krytycznym. Po godzinnej reanimacji została zabrana helikopterem do szpitala we Wrocławiu, gdzie po północy zmarła. Na miejscu zginął także 18-letni pasażer forda, mieszkaniec miejscowości Miejsce.

Szczegóły sprawy wyjaśniają policjanci. Wiele wskazuje jednak na to, że samochód, którym jechali młodzi ludzie, znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. Trzeba też dodać, że gdy doszło do wypadku, droga była mokra.

Informacja i zdjęcia: 24opole.pl

o autorze

Redakcja