Wieczorem wciąż jest w Polsce kilka punktów, w których przejechanie kilku kilometrów zajmuje godzinę i więcej. Najgorzej pod tym względem jest w Małopolsce i na Śląsku. Dotychczasowy bilans „majówki”, jeśli chodzi o wypadki, to 44 ofiary śmiertelne i ponad 700 rannych w ponad pięciuset wypadkach.

Zakorkowana jest „zakopianka” na odcinku przed samym Krakowem – w Myślenicach i Głogoczowie, gdzie są zwężenia ze względu na roboty drogowe. – Przejechanie 5 km zajęło nam 45 minut – relacjonowała Anna Seremak, reporterka TVN24. „Stoi” też obwodnica Krakowa oraz na płatny odcinek autostrady A4 z Krakowa do Katowic.

Na Śląsku kilkukilometrowy korek jest przed węzłem w Siewierzu – od strony Warszawy i Łodzi w kierunku Katowic. We Wrocławiu najgorzej jest od strony południowej – auta z autostrady A4 oraz krajowych „8” i „35” spotykają się w korku na Bielanach.

Nie ma większych problemów z wyjazdem z Helu i przejazdem przez Trójmiasto, podobnie jak z wjazdem do stolicy od strony Janek. Na korki natrafią natomiast kierowcy na autostradzie A1, gdzie obciążenia nie wytrzymują bramki do pobierania opłat. Na sam wjazd na płatny odcinek A1 czeka się nawet godzinę.

Tragiczne wypadki i tysiące pijanych kierowców

Policja zatrzymała już 2000 pijanych kierowców, a liczba jeszcze wzrośnie, ponieważ statystyki nie obejmują dzisiejszego dnia. Zginęły już 44 osoby.

Kierowca auta osobowego marki volkswagen zginął w płomieniach po tym, jak samochód uderzył w drzewo i wybuchły zbiorniki paliwa.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Stary Targ niedaleko Sztumu. Na łuku drogi auto, w którym znajdował się tylko kierowca, zjechało na przeciwległy pas ruchu i uderzyło w drzewo.

– Po zderzeniu wybuchły zbiorniki paliwa. Samochód stanął w płomieniach i spalił się niemal doszczętnie – powiedział rzecznik prasowy sztumskiej straży pożarnej, kapitan Ryszard Łazar.

Jak podała policja, wybuchły dwa zbiorniki – z gazem i benzyną. „Ogień był tak silny, że tylko badania DNA dadzą nam pewność, kto zginął” – powiedział rzecznik prasowy sztumskiej policji, sierż. Michał Opaliński.

Wstępnie – po rozmowach z rodziną osoby, na którą było zarejestrowane auto – policja przypuszcza, że za kierownicą volkswagena siedział 21-letni mieszkaniec jednej z podsztumskich miejscowości.

W Trzciance koło Wyszkowa w mazowieckiem autobus z pielgrzymami jadącymi z Częstochowy do Białegostoku wpadł do rowu i przewrócił się. 2 osoby są lekko ranne- jedna ma złamaną rękę, druga-obojczyk. Autobusem jechało 49 osób.

Tadeusz Kaczmarek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu poinformował, że do wypadku doszło po 18.00, gdy motocyklista jadący z pasażerką przewrócił się na śliskiej nawierzchni.

Do drugiego już wypadku doszło na „9” na Podkarpaciu. W Domaradzu zostały ranne 3 osoby w zderzeniu dwóch samochodów ciężarowych. Wcześniej w Jasienicy Rosielnej TIR zderzył się z nissanem. Jedna osoba zginęła, a trzy odniosły obrażenia ciała.

Źródło: onet.pl

o autorze

Redakcja