W czwartek (10.01.2013) po godzinie 13:00 wybuchł pożar w kamienicy przy ulicy 3 Maja w Chrzanowie. Jak informują strażacy, przyczyną pożaru był wybuch gazu. Przechodnie usłyszeli wybuch, a po krótkiej chwili pojawiły się kłęby dymu. Lokatorzy mieszkający na pierwszym piętrze zaczęli wołać o pomoc.

Gdy przechodziłem w pobliżu budynku usłyszałem huk. Niedługo potem wbiegłem do klatki, bo z ulicy było słychać wołanie o pomoc. Chciałem wejść do mieszkania, w którym był wybuch, ale wydobywał się z niego gęsty dym. Zaraz potem powstała ściana ognia. Pukałem do każdego mieszkania, by wszyscy wychodzili z kamienicy. W tym budynku mieszka mój wujek, który wyszedł na śnieg w samych skarpetach. Zaczęliśmy lać wodę, którą przynosiliśmy z jednego z mieszkań, ale ogień był już za duży, by to coś dało – relacjonował 21-letni Damian Łaciak.

Przy pomocy podnośnika strażacy dostali się do środka i szybko przystąpili do działań ratowniczo-gaśniczych. Płomienie wychodziły na zewnątrz, uszkadzając elewację i okna. Wybuch był na tyle silny, że z okien budynku wyleciały szyby, a pożar opanował kilka pomieszczeń. Mieszkanie, w którym nastąpił wybuch doszczętnie spłonęło.

„W pożarze ciężko ranne zostały cztery osoby, a jedenastu udzielono pomocy lekarskiej na miejscu. W sumie z budynku ewakuowano 20 mieszkańców” – powiedział Michał Kondzior z biura prasowego małopolskiej policji. Najciężej rannych przetransportowano helikopterem do specjalistycznego szpitala w Siemianowicach Śląskich.

Konstrukcja budynku nie jest naruszona. Wyłączony z użytkowania jest tylko lokal, w którym nastąpił wybuch – poinformował pracujący na miejscu biegły sądowy ds. budownictwa Andrzej Karapyt z Chrzanowa. Strażacy rozebrali nadpalone elementy budynku mogące zagrażać bezpieczeństwu. Na miejscu pracowali także pogotowie, policjanci oraz rzeczoznawcy budowlani.

Zdjęcia:& KP PSP w Chrzanowie

&

o autorze

Redakcja