Zapaliła się hala magazynowa odpadów poprodukcyjnych w fabryce Plivy Kraków. Płonęły papierowe kartony i plastik. Ogień jest już opanowany. Natomiast jest bardzo duże zadymienie.

Pożar jest już opanowany, ale cała akcja dogaszania jeszcze trochę potrwa – powiedział Radosław Rząca z krakowskiej straży pożarnej.
Nikt nie został poszkodowany, nie ma zagrożenia dla okolicznych mieszkańców. Na razie nie wiadomo, co jest przyczyną pożaru, ani jak długo potrwa jego gaszenie. Ogień wybuchł dziś nad ranem, w hali o wymiarach ok. 40 na 60 m. W akcji bierze udział 17 jednostek straży pożarnej. W spalonym magazynie przechowywane były głównie papier i tektura. Nie było tam substancji chemicznych ani tworzyw.

Kilka dni temu Pliva zapowiedziała redukcję etatów. Zwolnionych miało być ponad 600 osób.

Szczegółowe informacje już wkrótce.

tekst: Bartosz Meler

zdjęcia: onet.pl

o autorze

Redakcja