W środę 18 stycznia br. wczesnym popołudniem w Gniazdowie doszło do pożaru, w wyniku którego dwie rodziny zostały bez dachu nad głową, tracąc dorobek całego życia. W akcji gaśniczej, która trwała 7 godzin udział brało 12 zastępów straży pożarnej.

Dom dzielony był przez dwie rodziny – małżeństwo z trójką dzieci oraz najstarszy syn wraz z żoną w 8 miesiącu ciąży i 2-letnią córeczką. Gdy tylko lokatorzy zobaczyli pożar od razu wybiegli z budynku tak, „jak stali”. Uratowali jedynie siebie – cały dorobek został spalony oraz zalany przez wodę, którą gaszono pożar. Przyczyną wybuchu ognia było najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej.

Jednym z pogorzelców jest druh Grzegorz Moryto z Ochotniczej Straży Pożarnej Gniazdowo. Dzięki pomocy ludzi udało się skompletować wyprawkę dla nienarodzonego dziecka oraz najpotrzebniejsze rzeczy. Potrzebne są jeszcze stroje robocze i buty do pracy w rozmiarze 46 – do rozbiórki domu oraz ubrania do chodzenia na co dzień w rozmiarze XL (wzrost 190). Przydadzą się również materiały budowlane, by ruszyć z budową nowego domu (stary musiał zostać całkowicie rozebrany).

Wiadomo, iż najbardziej potrzebne są pieniądze. Dlatego apelujemy do Was strażacy i pasjonaci pożarnictwa, abyście na specjalne konto wpłacili symboliczną złotówkę, bądź zorganizowali zbiórkę w Waszych jednostkach. Na strażacką brać zawsze można liczyć! Pomóżcie!

Pieniądze można wpłacać na konto bankowe:
Grzegorz Moryto
numer 41 1240 2920 1111 0010 5589 5524  z dopiskiem „pomoc dla pogorzelców”.

Materiały budowlane oraz ubrania można wysyłać na adres:
Grzegorz Moryto
Gniazdowo 45
82-112 Ostaszewo

Za każdą pomoc oraz za udostępnienie tego wpisu, w imieniu rodziny oraz całej redakcji SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!

Foto: nadesłane przez ZulawyiMierzeja24.pl

o autorze

Redakcja