Strażacy z gmin Brzeziny i Godziesze, można rzec, są już wycieńczeni intensywnymi pożarami: poszyć leśnych, młodników i czasami, tymi mniej groźnymi – nieużytków. Niedawno opisywany był problem pożarów traw spowodowanych najprawdopodobniej przez podpalenia. Tutaj problem jest dużo większy, bo chodzi o pożary lasów.


W samym kwietniu strażacy z włączonej do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzezinach wyjeżdżali do pożarów dwadzieścia jeden razy. Większość z nich to wspominane pożary lasów.

Panująca w lasach susza bardzo przyczynia się do szybkiego rozwoju nowopowstałego pożaru. Czasami mimo dokładnego dogaszenia pogorzeliska, pożar po pewnym czasie odjazdu jednostek powstaje na nowo.

Każda z interwencji to zazwyczaj udział dwóch OSP z gminy Brzeziny. Dzięki wysokiej mobilności i stosunkowo dobrym samochodom – nadającym się w teren leśny – pożary są szybko opanowywane. Każdy pożar – nawet ten najmniejszy, szybko zlokalizowany – niesie ze sobą duże zagrożenie. Przykładem może być akcja gaśnicza z pierwszego maja – spłonął wtedy młodnik pod samymi Brzezinami o powierzchni trzydziestu arów. Sytuacja była utrudniona, bo jeden z samochodów OSP Brzeziny (GBA 2/16 – Daf) był wyprowadzony z podziału bojowego ze względu na awarię. Samochody z kaliskich JRG również były niedyspozycyjne, bo zabezpieczały rzekomy przyjazd prezydenta do Kalisza (suma summarum i tak nie przyjechał). W pierwszej fazie z pożarem radzić sobie musiały tylko dwie sekcje – GBM z Brzezin i Aleksandrii. Pożar zaczął wchodzić już na wierzchołki drzew. Na szczęście, gdy samolot gaśniczy dokonał zrzutu wody i na miejsce pożaru przybyły dwa samochody z OSP Kalisz – Lis sytuacja została opanowana. Niewiele brakło, a pożar przeszedłby na pobliski, wysoki las – wtedy naprawdę byłoby groźnie.

Podobna sytuacja jest w sąsiedniej gminie Godziesze. Tam również tego typu akcji jest sporo, a ilość wyjazdów OSP z Brzezin i Godziesz jest podobna.

Ze względu na opady deszczu ostatni tydzień był spokojniejszy. Jednak wystarczyły dwa słoneczne dni, a syreny w Brzezinach i Aleksandrii znowu zawyły…

Profilaktyka, prewencja, wysokie kary za przestępstwa jakimi są podpalenia lasów, kończąc pytaniem – czy można jakoś inaczej tym pożarom zapobiegać ?

Foto i opis: Wojciech Śniegula.

o autorze

Redakcja