Wczoraj tuż przed godziną 16:00 na skrzyżowaniu&&ul. Fredry i Al. Niepodległości w Poznaniu jadący alarmowo wóz strażacki zderzył się z tramwajem linii 8. Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie został ranny.

Wóz bojowy biorący udział w zdarzeniu należał do Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej numer 1. Według relacji świadków do zderzenia doszło, gdy wóz strażacki wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. W tym samym czasie na skrzyżowanie wjechał tramwaj jadący w stronę Miłostowa.

Strażacy nie zdążyli wyhamować pojazdu i uderzyli w kabinę motorniczego od boku. Ważący ponad 32 tony tramwaj skasował znak i sygnalizator, a następnie&wykoleił się na ścieżkę rowerową. Fartownie nikt tamtędy nie przechodził ani nie przejeżdżał. O wielkim szczęściu mogą mówić równiez strażacy, pasażerowie oraz maszynista tramwaju.

Z ustaleń policji wynika, iż winę za spowodowanie kolizji ponosi kierowca wozu bojowego. Mimo, iż jechał na sygnałach, nie zachował należytej ostrożności. Obaj kierowcy byli trzeźwi.&Kolizja spowodowała blokadę całego skrzyżowania. Ruch został wstrzymany do godziny 17:00.

Na czas naprawy średni wóz gaśniczy został wycofany z podziału. W działaniach udział brało sześć zastępów straży pożarnej, pogotowie ratunkowe, policja, nadzór ruchu, MPK oraz ZSR

Zdjęcie:&Grzegorz Dembiński / poznan.naszemiasto.pl

o autorze

Redakcja