W piątek 10.01.2014 r. tuż po godzinie 21:00 do dyżurnego SK PSP w Krotoszynie wpłynęło zgłoszenie o pożarze stodoły w miejscowości Rojew. Na miejsce zdarzenia zadysponowano jednostki&z terenu powiatu krotoszyńskiego, a także spoza terenu powiatu. Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali podpalacza.

W działaniach ratowniczo – gaśniczych uczestniczyło łącznie pięć samochodów (13 strażaków) z JRG, 20 wozów (68 strażaków) z jednostek OSP oraz policja i pogotowie energetyczne.

Policja po rozmowie z właścicielem wstępnie ustaliła, kto może być sprawcą podpalenia.&W&mieszkaniu należącym do&rodziny 19-letniego podpalacza funkcjonariusze zastali jego rodziców. Rodzice chłopca mówili, iż syna nie ma w domu. Dopiero później policjanci znaleźli winnego schowanego w… kanapie.

Na miejscu zauważyli ogień w budynku gospodarczym. Pożar szybko się rozprzestrzenił. W oborze znajdowała się słoma, zboże oraz zwierzęta. Na szczęście zdołano je wyprowadzić na zewnątrz. Pomimo akcji gaśniczej straży pożarnej słoma i zboże spłonęły. Ich wartość właściciel oszacował na co najmniej 25 tys. zł. Pożar zniszczył także jeden z budynków znajdujących się na posesji – informuje Włodzimierz Szał z krotoszyńskiej policji.

Chłopak przyznał się do winy. Rzucając papierosa na słomę, miał świadomość, iż może to spowodować pożar. Relacjonował, że kilkanaście godzin wcześniej tego samego dnia pokłócił się z właścicielem posesji. Badanie na zawartość alkoholu wykazało, iż nastolatek miał ponad 2 promile w wydychanym powietrzu. Za uszkodzenie mienia 19-latkowi grozi do 5 lat więzienia.

Foto: Mateusz Nele

o autorze

Redakcja