Obrona Cywilna i Narodowe Siły Rezerwy zostaną zlikwidowane, a zamiast tego wzmocniona zostanie działalność ochotniczych straży pożarnych? 26 kwietnia w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych ruszają prace zespołu międzyresortowego, który ma przygotować nową ustawę o ochronie ludności. Jego pracami będzie kierować Stanisław Rakoczy, wiceminister spraw wewnętrznych.

– To dwie instytucje, które tak naprawdę nie działają, a pochłaniają masę środków, które mogłyby zostać spożytkowane na stworzenie mobilnej formacji przydatnej w przypadku klęsk żywiołowych – mówi wiceminister Stanisław Rakoczy.

Niewykluczone, że przy okazji przejęcia nowych zadań, ochotnicze straże pożarne przeszłyby reformę.

– Projekt zostanie dopiero zaopiniowany przez ochotniczą straż pożarną – dodaje Teresa Tiszbierek, wiceprezes krajowego zarządu OSP. – Mam jednak nadzieję, że ludzie, którzy narażają swoje życie, zostaną docenieni. Przede wszystkim, zostanie im zapewnione bezpieczeństwo działania. Natomiast za tym bezpieczeństwem idzie większa skuteczność.

Strażacy mają jednak obawy, bo pamiętają, że za nowymi zadaniami, rzadko idą dodatkowe pieniądze.

– Uważam, że jeżeli nasze stowarzyszenie OSP działa, to niech pozostanie w takiej formie. Nie potrzebujemy żadnej „dokładki”. Nie wiadomo, czy będą na to pieniądze – mówi Alfred Mainka, prezes OSP w Bierkowicach.

Sceptycznie na temat proponowanych zmian wypowiada się Krzysztof Wysdak, wicestarosta opolski.

– To jest niezbyt dobre rozwiązanie. Musi zostać zapewniony jeszcze dostęp, nawet szybszy niż dotychczas, do sił wojskowych – przekonuje wicestarosta Wysdak.

Jednak do powodzi, huraganów czy pożarów pierwsi dojeżdżają strażacy, a – jak czas pokazuje – współpraca na linii OSP – Państwowa Straż Pożarna sprawdza się.

– Wspólnie z obroną cywilną zadania realizujemy tylko w sytuacjach kryzysowych: huraganów, powodzi, trąb powietrznych. Na co dzień współpracujemy z OSP i ta współpraca układa nam się bardzo dobrze – podkreśla mł. bryg. Paweł Kielar, komendant miejski PSP w Opolu.

Z obroną cywilną PSP współpracowała podczas ostatniej powodzi, czyli dwa lata temu. Wiceminister Stanisław Rakoczy dodaje, że obecnie brakuje pieniędzy na modernizację sprzętu i poszerzenie Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Uważa, że planowane zmiany są szansą na zmianę tego stanu rzeczy.

Źródło: Radio Opole

o autorze

Redakcja