Ostrzegawcze sygnały dźwiękowe w pojazdach uprzywilejowanych są zbyt głośne. Poziom emitowanego przez nie hałasu powinno określać prawo – uważa rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz. Wystąpiła w tej sprawie do ministra transportu Sławomira Nowaka.

„Pojazdy uprzywilejowane, a w szczególności ambulansy i pojazdy straży pożarnej, wysyłają ostrzegawcze sygnały dźwiękowe przez stosunkowo długi okres, zwłaszcza w większych aglomeracjach miejskich, gdzie występuje duże natężenie ruchu drogowego i zatory drogowe” – przypomina PRO w swym liście. Zwraca uwagę, że z tego powodu uczestnicy ruchu drogowego, a zwłaszcza piesi, narażeni są na hałas o nadmiernym natężeniu, szkodliwy dla zdrowia człowieka.

„Dlatego też uważam za niezbędne wprowadzenie regulacji, które będą określać maksymalny poziom hałasu emitowanego przez pojazdy uprzywilejowane” – podkreśliła Lipowicz. Dodała, że kwestia braku przepisów określających dopuszczalny poziom takiego hałasu został zasygnalizowany ministrowi infrastruktury już ponad dwa i pół roku temu. Dotychczas RPO nie otrzymała jednak informacji o opracowaniu „chociażby założeń do regulacji mających unormować tę materię”.

„Pragnę zwrócić uwagę pana ministra na to zagadnienie w celu przyspieszenia prac nad projektem wspomnianych przepisów. W mojej ocenie wymaga tego ochrona zdrowia i bezpieczeństwa obywateli, które to wartości stanowią nadrzędny cel władz publicznych” – dodała RPO.

Ministerstwo ma 30 dni na udzielenie RPO odpowiedzi.

Źródło: Rzeczpospolita Prawo

o autorze

Redakcja