19 sierpnia Rada Krajowa Sekcji Pożarnictwa NSZZ „Solidarnoość” uchwaliła, że od 24 sierpnia rozszerza Akcję Protestacyjną. Jest to efekt nieudanych negocjacji z Minister Spraw Wewnętrznych Teresą Piotrowską. Jak czytamy w uchwale Rady Krajowej NSZZ „Solidarność” prponowany wzrost wynagrodzenia na poziomie 4% od 1 stycznia 2016 r. jest niewystarczający i nie odpowiada oczekiwaniom strażaków.

Przypomnijmy, że główne postulaty strażaków to przede wszystkim podwyżka wynagrodzeń, rewaloryzacja budżetów komend, zabezpieczenie środków na wzrost dodatków za wysługę lat oraz zrównanie wysokości rekompensaty za nadgodziny z 60 do 100 proc. stawki godzinowej.

Strażacy nie mogą strajkować, więc dotychczasowa akcja protestacyjna polegała na oflagowaniu jednostek straży pożarnej, samochodów gaśniczych i prowadzeniu akcji informacyjnej na temat postulatów związkowców.

Jednak z dniem 24 sierpnia ogłoszono bojkot kontroli inspekcji gotowości operacyjnej przeprowadzanych przez grupy operacyjne Komendy Głównej PSP oraz grupy operacyjne komend wojewódzkich. Bojkot ma polegać na zaprzestaniu udziału w inspekcji gotowości operacyjnej w przypadku jej wpuszczenia na jednostkę ratowniczo-gaśniczą.

Dzisiaj to jest 1 września akcja jeszcze bardziej przybiera na sile. Ogłasza się bowiem bojkot nieodpłatnych prac gospodarczych, budowlanych, remontowych czy też naprawczych wykonywanych przez strażaków. Wielokrotnie strażacy nieodpłatnie wykonują takie prace, mimo że nie są one ujęte w zakresie obowiązków służbowych i często wykraczają poza zawód strażaka.

Jeszcze bardziej protest może się nasilić 7 września. Na tę datę ogłasza się bojkot szkoleń w jednostkach ratowniczo-gaśniczych Państwowej Straży Pożarnej oraz prowadzenia szkoleń i zawodów OSP. Bojkot ma polegać na niewypełnianiu książek szkoleń, czy na uczestniczeniu w zajęciach sportowych (wymaganych ustawowo) w czasie przewidzianym na szkolenia.

Akcja Protestacyjna strażaków trwa już od marca br., kiedy to Rada Sekcji zdecydowała o podjęciu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, na początek w województwach lubuskim, opolskim, podkarpackim i zachodnio-pomorskim. 1 czerwca do akcji przyłączyły się kolejne województwa –dolnośląskie, łódzkie oraz wielkopolskie.

Czy protest może jeszcze bardziej się zaognić? Jak podaje Rada Krajowa Sekcji Pożarnictwa NSZZ „Solidarnoość”, jeśli do 12 września Minister Spraw Wewnętrznych nie odpowie na główne postulaty strażaków, to kolejnym etapem protestów może być wyjście na ulice Warszawy lub innych miast.

o autorze

Redakcja